 |
|
Kiedyś możemy o tym porozmawiać, teraz nie bardzo rozumiem do końca konsekwencje, pojęłam schemat, idę do przodu, ciągnę wagonik osób, żeby nie zostawały tam z tyłu, zniszczeni, zmęczeni życiem, bez sił i nadziei. Przykleiłam do siebie tę plakietkę i teraz mam być silna, mam nad wyraz dobrze dawać sobie radę, postępować dobrze, bezbłędnie, i nieważne, że nie mam pojęcia jak, mam mętlik w głowie, multum ciężkich wyborów, nie, nieistotne, mam zwyczajnie to wziąć na swoje barki i poukładać. Nie składałam jeszcze tak skomplikowanej układanki.
|
|
 |
|
Chcę Cię takiego jak kiedyś.
|
|
 |
|
I nie pozwól aby odległość zniszczyła to co was dzieli. Bo uczucia to nie kilometry.
|
|
 |
|
Mam paru kumpli, którzy rzucą mi kwiaty na trumnę i paru skurwysynów, którzy czekają aż umrę.
|
|
 |
|
Chciałam choć raz poczuć się kimś lepszym, kimś ważniejszym. Chciałam być kimś kogo przytula się i do kogo uśmiecha się bez powodu. Chciałam czuć jak moją dłoń delikatnie ściska inna i mieć pewność, że jest naprawdę bezpieczna. Chciałam być kimś potrzebnym.. kimś, kogo się po prostu kocha. / Endoftime.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiadomo, który dzień w życiu będzie naprawdę najważniejszy. Nie dostrzeżesz najważniejszego dnia w swoim życiu, aż się okaże, że właśnie go przeżywasz. To dzień, w którym czemuś lub komuś się poświęcasz. Dzień, gdy pęka Ci serce. Dzień, w którym poznajesz bratnią duszę. Dzień, w którym zdajesz sobie sprawę, że nie starczy czasu, bo chcesz żyć wiecznie. To właśnie te dni są najważniejsze, idealne.
|
|
 |
|
Sterta notatek, powtórki, gdzieś echo bierzmowania, egzaminów, wszystkiego, a tymczasem jedna jedyna ochota to schlanie się do nieprzytomności.
|
|
 |
|
Pewnie zareaguję śmiechem, gdy powiesz mi, że za kilka miesięcy wszystko będzie już ustabilizowane w moim życiu, wszystko zdążę poukładać, dam radę, ale zrób to, proszę, bo potrzeba mi każdej dawki nadziei.
|
|
 |
|
Bo widzisz, ja uwielbiam w nim te szczegóły, na które nikt nie zwraca uwagi. Jego lewą brew, która unosi się, gdy on się denerwuje. Lubię jego trzy pieprzyki na prawej łopatce, które tworzą trójkąt. Lubię jego krzywy, złamany dwa lata temu nos. Podobają mi się jego lekko odstające uszy dodające mu uroku i bliznę na lewym policzku. Uwielbiam jego zawijający się nad prawym uchem kosmyk włosów. Jego wąskie nadgarstki i ogromne dłonie. Podoba mi się żółta kropka na lewym oku. Uwielbiam go. Całego. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
"-Kocham cię" - szepcze mi do ucha. "-Nie znasz mnie" - odpowiadam. "-Nieprawda. Wiem, że kawę pijesz zawsze bez cukru, po schodach wchodzisz zawsze wskakując po dwa stopnie i boisz się ślimaków. Wiem, że uwielbiasz czekoladę Happy Cows, czytasz Wiśniewskiego i lubisz spać na brzuchu. Nie potrafisz żyć bez muzyki, herbaty z cytryną i Szekspira. Zabiłabyś za głos Małpy, Stinga i Quki. Znam wszystkie kolory twoich lakierów do paznokci, widziałem twoje kompromitujące zdjęcia z dzieciństwa. Wiem, że zakładasz kaptur, gdy masz wszystkiego dosyć. Swoje serce oddałaś siatkówce, najbardziej lubisz chodzić w swoich najkach z żółtą podeszwą, a na śniadanie jesz tylko jogurt. Teraz mi wierzysz? Znam Cię i właśnie taką kocham." / sercowyprokurator
|
|
|
|