 |
|
Kocham cię. Chciałam, żebyś wiedział. Nie musisz nic z tym zrobić. Nie musisz mówić, że ty mnie też, że ty mnie nigdy. Najlepiej nic nie mów. Teraz, jak już wiesz, przez te kilka sekund, kiedy patrzysz na mnie tymi swoimi orzechowymi oczami, zdaję sobie sprawę, że właśnie decydujesz o moim losie, sercu, życiu. Wzbiję się na szczyt lub upadnę na dno. Widzę, jak kąciki twoich ust unoszą się w delikatnym uśmiechu. Nie pomyliłam się. Oddałam moje serce właściwemu mężczyźnie. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Prosisz mnie o jeszcze jedną szansę. I uwierz mi, że bardzo bym chciała ci ją dać. Ale nie mogę. I to nie kwestia złośliwości, zemsty, braku miłości. Moje serce po prostu nie jest w stanie przeżyć jeszcze jednej przejażdżki na rollercosterze, jakim jest nasz związek. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi. Myślimy, że wszystko nam wolno, że cały świat należy do nas. Nie przejmujemy się konwenansami, zasadami dobrego wychowania. Chcemy żyć - namiętnie, do utraty tchu, czerpać radość z każdej chwili. Nie myślimy o tym, że kiedyś i my będziemy starzy. Nie ominą nas zmarszczki, siwe włosy, zgrzybiałe ręce. Będziemy cierpieć na reumatyzm, ból kręgosłupa, Parkinsona. Ale co nas to teraz obchodzi? Jesteśmy młodzi, piękni i z bezczelnym uśmiechem na twarzy idziemy przez życie. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Tak często ratowałeś mnie od wariujących pralek, zatrzaśniętych drzwi, spalonych ciast, pociągów na które się spóźniłam, beznadziejnych miłości. Jak trudno by było żyć bez ciebie!
|
|
 |
|
Chciałabym móc ci obiecać, że teraz to już tak na zawsze, po grób, do końca. Ale nie mogę, bo kiedyś już to obiecałam komuś innemu. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Przypuszczam, że poradziłabym sobie bez ciebie. Ale dzięki Bogu nie musiałam.
|
|
 |
|
Związałam się z niewłaściwym mężczyzną, to z właściwym się rozstanę. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje jakiś podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przed przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu? | Jonathan Carroll
|
|
 |
|
dziś mój księżyc jest taki sam jak Twój na drugim końcu świata
|
|
 |
|
-Why didn't you tell anyone? -No one asked.
|
|
 |
|
Te słowa miały ponadludzkie znaczenie. Wydawać by się mogło - zbyt odważny przekaz, zbyt pewny wydźwięk. Za duże obietnice. Za wielkie i bezwzględne zaufanie. Nadmiar wiary, dystansu. Zbyt szerokie uśmiechy w całym tym gównie. I po tych słowach powinieneś wiedzieć, rozumieć, powinieneś mieć własną przeszłość przed oczami, tamte momenty, tak, te, pamiętasz. Bezwzględnie, do ostatniego tchu. Miłość - kurwa, jak to banalnie brzmi przy tym, czym jest.
|
|
|
|