 |
|
I złapałam się koniuszka nadziei, tak jak odlatujących ptaków.
|
|
 |
|
Nie ma ludzi obojętnych... Są tylko tacy, którzy są za dumni, by okazać jakiekolwiek uczucia...
|
|
 |
|
wiesz, też mam uczucia znam nawet te najwyższe, lecz gdy patrzysz na mnie milcząc, ja też milczę.
[ bonson ]
|
|
 |
|
przeprosić można kogoś, kogo się potrąciło na ulicy, a nie kogoś, kogo się miało w dupie przez kilka miesięcy.
|
|
 |
|
- spójrz w niebo... spojrzałeś?
- no tak, ale po co?
- choć jesteśmy tak daleko od siebie, zawsze patrzymy w to samo niebo. to pomaga uporać się z tęsknotą.
|
|
 |
|
Przytulić, wypłakać i powiedzieć jaki to świat jest zły.
|
|
 |
|
ja kocham cię tą jedyną miłością, wiesz, ty kochasz mnie tą jedyną miłością też.
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy on patrzy na mnie takim obłędnym wzrokiem. Kiedy mówi do mnie pół słówkami, kiedy prowokuje, prowokuje gestami, spojrzeniem. A ja stoję, patrzę na niego. Cała płonę z pożądania. Pragnę już, teraz zobaczyć jego idelane ciało, jego zawsze gorący tors i niewiarygodnie delikatne usta. Pragnę już teraz, aby wziął mnie na ręce, położył na łóżku, jak zawsze cwaniacko się uśmiechnął, zaczął zdejmować ze mnie wolno ubrania, powodując u mnie jeszcze większe podniecenie. Wtedy właśnie, każda część mojego i jego ciała woła o siebie. Woła o dotyk, o pocałunek. Przyspieszone oddechy, podniesione tętna, jęki z podniecenia, z trudnością wydukane słowa 'kocham Cię'.! ♥ / net.
|
|
 |
|
Podstawówka okej, grzeczna dziewczynka, zero picia, czasem zdarzyło się przeklnąć. Zaczęło się gimnazjum, złe towarzystwo, picie do utraty przytomności, odpierdalanie, przecinkiem było kurwa. Zajebista różnica. / lovlenaaa
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam, że jestem w stanie pokochać kogoś tak mocno, że bez niego nie będę potrafiła odnaleźć sensu życia. Nigdy tego nie chciałam, broniłam się rękami i nogami, ale to wszystko na marne. Pewnego dnia pojawiłeś się w moim życiu, a od tamtej pory bywałeś już tylko częściej i częściej, a ja wraz z tym wszystkim stawałam się słabsza, bo poświęcałam dla ciebie wszystko, a świadomość, że pewnego dnia cię stracę, zabijała mnie od środka.
|
|
|
|