 |
|
W tłumie obcych ludzi możesz zawołać mnie cicho. Odwrócę się i skinieniem głowy przywołam do siebie. Zapamiętam ruch Twoich warg. Mów do mnie szeptem, delikatnie pieszcząc każde ze słów...
|
|
 |
|
I może zrozumiałam, że pokochałam, gdy poczułam pierwsze ukłucie zazdrości. I pragnienie uszczęśliwienia go.
|
|
 |
|
I może dowiedziałam się, że kocham, gdy pierwszy raz siedząc obok niego, pomyślałam, że tak bardzo go potrzebuję.
|
|
 |
|
Bo chcę go czuć na koniuszku języka, gdy wypowiadam jego imię przed snem. I chcę otulić się jego zapachem, gdy jest za daleko.
|
|
 |
|
Jak długo jeszcze
będzie trwał ten stan
wewnętrznego załamania,
zaprzestania wiary w coś, co
kiedyś było dla mnie najważniejsze?
|
|
 |
|
- przecież to jest miłość. - nie. na miłość jeszcze za wcześnie. / bianciax3
|
|
 |
|
więc usiądź obok Mnie, weź za rękę i spójrz w oczy. Cii.. Nie mów nic. One szepcząc wszystko, co potrzebne stęsknionemu sercu. Przytul mocno i pocałuj.
|
|
 |
|
Tak, bez Ciebie jestem niczym ciało bez duszy, jak liść na wietrze szary i poniewierany. Bez Ciebie niczym.
|
|
 |
|
- Jestem w Tobie zakochana.
- A ja w Tobie - wyszeptane cicho do ucha.
|
|
 |
|
- Jestem dziewczyną pięknego chłopaka.
- Jestem chłopakiem cudownej dziewczyny.
|
|
 |
|
I uwielbiam to, że muszę zadzierać głowę do góry, by spojrzeć Ci w oczy.
|
|
 |
|
Słodka choroba nosząca Twoje imię.
|
|
|
|