 |
|
Czuję się... jakby ktoś wyrwał mi marzenia z serca i schował. Jakby ktoś specjalnie odebrał moją nadzieję, zostawiając przeszłość od której uciekam.
|
|
 |
|
Bez Ciebie się kurczę do rozmiarów łebka od szpilki.
Bez Ciebie się rozpadam i staję się kurzem na moich meblach.
Do Ciebie porównuję każdego Chłopaka.
Oszalałam.
Ale to Twoja wina.
|
|
 |
|
czułam Twoją dłoń delikatnie przesuwającą się po moim kolanie. przełykałam tylko ślinę z niemocy. walcząc ze samą sobą, wiedziałam, że powinnam ją zsunąć bez zastanowienia. czułam Twoje niebiańskie ciepło. po plecach przechodziły mi dreszcze. nareszcie mogłam poczuć Twoją bliskość. tą bezwzględną. mimo tego, czułam się podle ze świadomością, że pozwalam Ci na coś na co nie powinnam pozwolić. lubiłam popełniać błędy. kochałam Cię naiwnie bez opamiętania, zamiast znienawidzić jak wypadało po tym co mi zrobiłeś. w dodatku dawałam się wykorzystywać. tak w imię miłości.
|
|
 |
|
powietrze ani drgnie , nie pragnę Cie już . '
|
|
 |
|
- Pragnęłam, żeby ktoś mnie powstrzymał. Poczułam, że ty jesteś tą osobę, której dłoń chciałam poczuć na przegubie swej ręki. Nie zrozumiesz… -potrząsnęła głową.
|
|
 |
|
teraz Ty będziesz moją zabawką. teraz Ciebie rzucę w kąt, kiedy mi się już znudzisz, zgoda.? / abstracion
|
|
 |
|
Postanowiła odrzucić chwilę, za którą tęskniła i rozpocząć nową. Lepszą.
|
|
 |
|
Zazdroszczę przechodniom na ulicy, którzy bez zapamiętania muskali Twoją twarz spojrzeniem.
|
|
 |
|
Założę Twoją ulubioną sukienkę i zatańczę z Tobą boso na płytach szarego chodnika
|
|
 |
|
Zaproś mnie do tańca albo po prostu muśnij spojrzeniem
|
|
|
|