 |
|
Ale to właśnie ten maleńki ułamek czasu sprawił, że moje serce westchnęło głośno, pragnąc, by wszystkie zegary zatrzymały wskazówki. Przynajmniej w strefie, w której my tkwiliśmy.
|
|
 |
|
Najpiękniejsza chwila, choć przepełniona bólem trwała kilka sekund. Cóż one znaczą w obliczu wieczności czy wcześniej przeżytych godzin? Niemalże nic.
|
|
 |
|
Najpiękniejsza chwila, choć przepełniona bólem trwała kilka sekund. Cóż one znaczą w obliczu wieczności czy wcześniej przeżytych godzin? Niemalże nic.
|
|
 |
|
Zamknęłam pewien rozdział, choć ja nie byłam gotowa na rozstanie.
|
|
 |
|
i wpatruję się w telefon jakbym kiedykolwiek przegapiła smsa od Ciebie. / misipisi69
|
|
 |
|
' W niemy sposób żegnał się ze mną, muskając chłodnymi wargami moje zamknięte powieki. Scałowywał łzy, które spowodował wcześniej. Teraz już nieważne dlaczego. '
|
|
 |
|
chyba wróciłam do siebie. ^^
|
|
 |
|
Teraz już nieważne dlaczego. Liczy się dotyk ust na powiece. Pełen zrozumienia dla moich uczuć, pragnący chyba dotknąć moją duszę i wlać w nią pocieszenie.
|
|
 |
|
Ten pocałunek był słowem 'do widzenia', wypowiedzianym zbyt wcześnie, zbyt cicho. zbyt delikatnie...
|
|
 |
|
Tłumaczył mi jaak dziecku , ze to nie koniec świata i trzeba żyć dalej . Maam sie nie poddawaać . Taaaaaaaaaaak . : |
|
|
 |
|
Przesiadł się i usiadł za mną na krześle, gdy ja siedziałam w fotelu. Niebieskie tęczówki przeszywały mnie na wskroś. Nie umiem opisać tego spojrzenia, choć czuję je wyraźnie na sobie.
|
|
 |
|
Żegnając się ze mną, nachylił się i pocałował, oczywiście, w dłoń, mówiąc przy tym: mam nadzieję, że do za niedługiego zobaczenia. Odparłam tylko, że ja również. A potem patrzyłam na jego oddalającą się sylwetką z myślą, że to niedługo nie nadejdzie pewnie tak szybko...
|
|
|
|