 |
|
Sprzątam, zmywam, odkurzam, odrabiam prace domowe, wychodze na spacer, pomagam bratu, wyprowadzam psa, spotykam się ze znajomymi, robie zakupy, czytam ksiązki, oglądam filmy, maluje, rysuje, naprawiam i psuje by znów naprawić, śpie... robie wszystko byleby tylko nie myśleć o tobie .../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
Nierealne marzenie? Zakochać się tak cholernie szczęśliwie jak w filmach..../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
Może i kiedyś będe tego wszystkiego żałować, może to wszystko wróci w momencie w którym się tego nie będe spodziewać, może ułożysz sobie życie gdy ja będe sama, a może to właśnie ja będe tworzyła szczęśliwą rodzinkę z ukochanymi ludżmi na którą ty będziesz patrzeć z boku... może jeszcze kiedyś nasze drogi się znowu spotkają ale pewne jest to że my nigdy więcej nie będziemy już razem.../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
Nauczyć się żyć bez Ciebie i nie zwariować.../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
Cztery długie noce, pięć długich dni i znów poczujesz mnie w swoich objęciach... /bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
I doszła do wniosku że nie warto... nie warto walczyć o to czego nie ma .../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
Czujesz, że życie to syf i już nic się w nim nie zmieni. Wychowałeś się na blokowiskach, zbyt wcześnie spróbowałeś dragów, a zbyt późno zrozumiałeś, że to gówno potrafi tak wiele zniszczyć. Z zamkniętymi oczami trafiłbyś na tą odrapaną ławeczkę, na której zawsze czekali na Ciebie kumple z piwem i fajką w ręku. Kazałeś czekać na siebie matce nawet kilka dni, a wracałeś z obitym ryjem, podtrzymywany przez tych samych, którzy obiecywali dobrą zabawę. Blizna na żebrach, lewej łydce, przedramieniu, szyi, skroni i ta, którą najbardziej lubiłam, w prawym kąciku ust, która widoczna była tylko wtedy kiedy dokładnie się przypatrywałam. Full cap na głowie, dresy na tyłku i air maxy na nogach. Wychowałeś się wśród patologii, przecież wiem. Nie raz widziałeś napitego ojca, podnoszącego rękę "ostatni raz". Buntowałeś się przeciwko światu, problemy rozwiązywałeś przemocą, bo tak Cię wychowali koledzy. Mimo to, kochałam Cię, chociaż niszcząc siebie, ciągnąłeś w dół też mnie./esperer
|
|
 |
|
Zawsze stałam do niego przodem, wyciągając otwarte ręce. Właśnie dlatego bolesne słowa uderzały w twarz, bo nie zdążyłam się odwrócić i odejść wtedy kiedy powinnam./esperer
|
|
 |
|
Jutro przed wigilijną kolacją stanę przed oknem, spojrzę w gwizdy i pomyśle o Tobie szeptem składając Ci życzenia których i tak nie usłyszysz. Potem z ustami układającymi się w uśmiech spędzę ten wieczór z rodziną mając nadzieję że następne święta spędzimy razem .../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
|
Nie daj się omamić. Szczęśliwy związek to niekoniecznie ten bez kłótni, trzaskania drzwiami i wiecznego uśmiechania się do siebie. Szczęśliwy związek to ten, w którym złe chwilę nic między Wami nie zmieniają./esperer
|
|
 |
|
Za dużo przeżyliśmy, za bardzo byłam przy Tobie szczęśliwa, żeby zapomnieć, kumasz?/esperer
|
|
 |
|
Pogrzeb marzeń i stypa głupich nadziei. / bo-ja-ciebie-chce
|
|
|
|