 |
|
Po prostu uwielbiam być ignorowana, olewaną, niewidzialną. Uwielbiam, gdy ktoś odwołuje ze mną plany na rzecz kogoś innego. Uwielbiam być krytykowaną i oskarżaną, o coś czego nie zrobiłam, przez ludzi którzy nawet nie wiedzą jak mam na nazwisko. Zbiera mi się , aż na odruch wymiotny lub łzy (jeśli komuś też taka opcja pasuje) jak jeszcze raz pomyślę, o tej beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalazłam. Życzę wam, żebyście się zarazili jakimś cholerstwem i wyginęli. Serio.
|
|
 |
|
wakacje się kończą, a ja jeszcze nie zrobiłam nic szalonego.
|
|
 |
|
- ogrodnik jesteś.
- dlaczego?
- bo przesadzasz! / kolega < 3
|
|
 |
|
A Ty mimo to mówisz mi że nas sporo dzieli, przy tym bawisz się włosami i cała się czerwienisz, ja wzruszam ramionami mówię 'trudno', palę głupa, ale wiem że Ty wiesz że ja wiem, w tym cały ubaw.
|
|
 |
|
Mała, nie doszukuj się w nich prawdziwch zasad, bo nie sztuką jest rwać kwiat, sztuką jest zasiać, pielęgnować i dbać.
|
|
 |
|
"Burzę te ścianę którą ty ustawiasz. Dźwigam na plecach ciężki życia bagaż. Co dzień się zmagasz z tymi problemami. Zapamiętajcie: nie jesteście sami"
|
|
 |
|
Dziś, nie jestem święty lubię pić. Nie jestem piękny chciałbyś jak ja żyć(...) Nie jestem normalny nie jestem szalony. Plastikowe cycki nie chcę takiej żony .
|
|
 |
|
`nieważne ile z nim byłaś. nieważne jak było cudownie.
NIE MA na świecie takiego faceta, za którym warto byłoby płakać.
no chyba, że chodzi o tatusia.
|
|
 |
|
`, nigdy nie można być pewnym , że ma się kogoś na zawsze . bo można go stracić w ciągu sekundy ,
i nie zdążyć powiedzieć mu jak bardzo się go kochało
|
|
 |
|
mało wiem, dużo chcę, a nie umiem nic. / video 'idę na plaże'
|
|
 |
|
Mijaliśmy się w galerii. Byłam z dwoma przyjaciółkami , które siłą wyciągnęły mnie z domu. Obfite zakupy zrekompensowały mi kilkanaście dni płaczu za Tobą. Gdy szłyśmy coś przekąsić, zauważyłam Ciebie. W moją ukochaną bluzę, w która tak uwielbiałam się wtulać, wszczepiona była jakaś niewysoka brunetka. Momentalnie z mojej twarzy zszedł uśmiech. Za 3 kroki przejdziesz obok mnie. Podniosłeś wzrok, odsunąłeś swojego skarba od siebie, trzymając ją teraz tylko za rękę. Dwa kroki. Spojrzałam na wasze splecione ręce. Serce mi krwawiło. Podniosłam głowę do góry. Otarłam się o Twoje ramię i szepnęłam Ci prosto do ucha " wszystkiego najgorszego kochanie". Odeszłam z uśmiechem na twarzy, dumna z siebie, że odważyłam się na taki krok. Gdy się odwróciłam, zobaczyłam jak stałeś tak samo zdezorientowany jak Twoja nowa Barbie. Mam nadzieję, że dzięki niej stoczysz się na dno.
|
|
|
|