 |
|
Zawsze ranimy tych, których kochamy.
|
|
 |
|
Bierze mnie w ramiona i tak stoimy nieruchomo, tuląc się w łazience. Och, uwielbiam, jak mnie przytula. Nawet jeśli jest apodyktycznym, megalomańskim dupkiem, to mój apodyktyczny, megalomański dupek mocno potrzebujący potężnej dawki czułości.
|
|
 |
|
zamiast mówić mi, że jestem piękna, spraw, żebym taką się poczuła...
|
|
 |
|
-Rozumiesz, że mam tu swoje życie? Dobrego człowieka, który mnie kocha i którego nie chce zranić? -Wiem.
-A wiesz, że myślę o Tobie zawsze po przebudzeniu i zanim zasnę? Ciężko odpuścić coś takiego. zwłaszcza, gdy wciąż się tu zjawiasz.
-Mówisz, ze ma odejść?
-Mówie, że jeśli zostaniesz, będe z Tobą wbrew wszystkiemu w co wierze. Ale jeśli odejdziesz, to nie wracaj. Nie mozesz być częściowo ze mną, a częściowo robiąc to, co tam robisz.
|
|
 |
|
mam wrazenie ze wraz z twoim odejsciem tak po prostu wszystko sie zmienilo. nie siadasz już tam gdzie zawsze by móc choć na chwile odwrocić sie i usmiechnac w moim kierunku co ja mówię już w ogóle nie spogladamy na siebie. nie przesiadujemy razem przerw rozkminiając czy umiem zrobić zadanie z matematyki, nie wracamy razem do domu nawet w milczeniu, a w moich zeszytach nie pojawiło się ani jedno twoje koślawe serduszko i nie pijam już kubusia z automatu bo to nie to samo...bo chyba za bardzo boli. II systematyczny_chaos
|
|
 |
|
możesz mieć we mnie żonę, ziomka i kochankę.
|
|
 |
|
Znowu zostanę bez Ciebie. Bez tych chwil, dla których rano z chęcią wstaję z łóżka i bez tych momentów, w których bezczynnie leżąc, mijają nam dnie. Mówiłam, że dam radę. Tak, dam. Nie wiem tylko co z dłońmi. Czy nie zaczną drżeć, nie czując Twoich? Nie wiem czy oczy będą chciały patrzeć, nie czując na sobie Twojego spojrzenia? A co z wyobraźnią? Pewnie znów nie pozwoli mi zasnąć. Serce? A jeśli wypadnie z rytmu, nie słysząc Twojego? /i.love.m
|
|
 |
|
Bylo, minęło, nie wróci. A może jednak wróci?
|
|
 |
|
To kto tak samo jak ja nie będzie słuchał od jutra o niczym innym jak MATURA? -.-
|
|
 |
|
I każdego dnia chce by mówił mi dobranoc zanim zasnę, i dzień dobry kiedy się obudzę.
|
|
 |
|
Moim największym marzeniem jest możliwość zasypiania przy Tobie i budzenia się, widząc Twoje rozłożone ciało na śnieżnej pościeli obok mnie, już zawsze,codziennie, móc wpatrywać się w Ciebie bez opamiętania i głaskać zapamiętany zapach skóry. Budzić się nawet w nocy kilka razy, aby sprawdzać czy jesteś i czuwać nad Tobą, robić sobie śniadania do łóżka, łaskotać się nad ranem i budzić sąsiadów nieopanowanym śmiechem szczęścia, kochać się nocą najprawdziwszą miłością, udowadniać sobie na każdym kroku, że to jest naprawdę to, czego szukaliśmy i odnaleźliśmy w swoich sercach, łapać Cię za dłoń,kiedy się boję i wtulać się w Ciebie gdy coś mnie boli. Wspierać się a w kłótniach trzaskać drzwiami, by zaraz wrócić i całować się namiętnie rozrzucając wszystkie ciuchy po całym mieszkaniu. [ longing_kills ]
|
|
|
|