 |
|
Miłość? To tylko kilka wspaniałych sms'ów, pocałunków, czasem pieszczoty a nawet sex. To tylko parę miesięcy, niekiedy lat, bycia z kimś kogo słowa przyprawiały o dreszcze. To miliony nieprzespanych nocy, mokrych od łez poduszek i koszmary do końca życia. Tysiące przepalonych paczek papierosów i wypitych przy tym win. Setki zmarnowanych zapałek na podpalanie wspólnych zdjęć. Jedyny plus miłości to zaoszczędzenie na płynu do demakijażu - zastępują go łzy.
|
|
 |
|
Uwielbiam luźne spodnie, trampki, rap, miętowe Winterfresh, dzikie pocałunki, nieprzyzwoite zachowanie, przekleństwa.
No i gdzie mi tu wyjeżdżasz z 'księżniczką'? Proszę Cię, pomyśl.
|
|
 |
|
Ludzie mówią, że bardzo się zmieniłam. Prawda jest taka, że dorosłam. Przestałam pozwalać ludziom mną dyrygować, nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym, zaakceptowałam rzeczywistość...
|
|
 |
|
poza tym, że z chęcią zbluzgałabym Cię w twarz, to wszystko dobrze . / ayeis
|
|
 |
|
wymiękam jak pojawia sie okienko z jego imieniem w lewym dolnym rogu .
|
|
 |
|
Ma sobie za złe, że się do niego uśmiecha, a jednocześnie nie może się powstrzymać.
|
|
 |
|
I wiesz? chciałabym, by on kiedyś żałował, że mógł mnie mieć - a nie miał. żeby kiedyś zobaczył, co stracił.
|
|
 |
|
uspokojenie, Eldo w sluchawkach, zero stresu. Wlasnie tego, bylo mi trzeba.
|
|
 |
|
Kolejna impreza, alko, jak zwykle. Ty stałeś z nią przytulony, ale ciągle byłeś wpatrzony we mnie. Głupio mi było i podeszłam do reszty przyjaciół. Nie mogłam na to patrzeć. Rozmawiałam z nimi, ale ciągle czułam Twój wzrok na mnie. Przecież mineło juz tyle czasu.. Wybacz, ale to ja ja zakonczylam ten związek. Po chwili odepchałeś tamtą dziewczynę podeszłeś i powiedziałeś Jednak prawdziwa miłośc nie rdzewieje, ja usmiechnelam sie i powiedzialam : juz za pozno kochanie zobacz, twoja dziewczyna juz klei się do innego, trzeba bylo wczesniej docenic, to co miales. ;)
|
|
 |
|
pozwolę Ci odejść. pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. wykrzycz, że to wszystko było nieporozumieniem. pozwolę Ci odejść, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
|
|
 |
|
Bez wytchnienia opowiadasz mi o marzeniach . Kręca się one w mojej głowie ,
a po chwili Uświadamiam sobie , że niesmowitym szczęsciem jest to ,
że siedzę tu i gadam z Tobą o głupotach. Że Cię mam - tak ściślej mówiąc.
Że potrafię dotrzymać tej cholernej obietnicy Bo nie opuszczę Cię , aż do śmierci.
I choćby nawet ziemia się rozstąpiła To od czego kurwa mam te cholerne nogi ,
Twoje ukochane nogi , żeby skoczyć i być z Tobą po ostatnią minutę świata.
|
|
|
|