 |
|
pokochaj mnie w tych kurewsko dużych dresach, wtedy gdy mam na sobie szeroką bluzę a nie wydekoltowaną bluzkę. Pokochaj mnie w niedbale zrobionym koczku na czubku głowy, a nie tylko w idealnie wystylizowanej fryzurze. Bądź gdy na mojej twarzy nie gości makijaż a grymas. Kochaj mnie, mimo gorszych dni, mimo moich humorów i charakteru, który ciężko znieść. Bądź. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Wiesz, słuchając tego kawałka po raz pierwszy nie spodziewałam się, że będzie kojarzył mi się tylko i wyłącznie z Tobą. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Nim napiszesz do niego zastanów się czy tęsknisz za nim czy za byciem dla kogoś ważna.
|
|
 |
|
z początku tylko wargi reagowały na Jego osobę układając się niewinnie w uśmiech. którejś nocy podstępnie namówiły do współpracy dłonie, które już następnego dnia dały mi do zrozumienia, że chcą stykać się z Jego rękoma. wpuściwszy do środka stado nieogarniętych motyli, doszedł do nich żołądek. rozum? poddał się. zwyczajnie: wyjął spod łóżka walizkę, spakował się i wyszedł, zostawiając mnie na pastwę całej reszcie. serce siedziało w kącie właściwie do samego końca. dopiero, kiedy znalazł się na tyle blisko, że mój tlen mieszał się z Jego perfumami, nie wytrzymało. wyrywające się z lewej komory nagłe 'zaryzykuj', gdy rodziła się we mnie setka wątpliwości. już nie istniałam - przejął nade mną kontrolę. marionetka dopasowująca się do bicia Jego serca.
|
|
 |
|
Mógł zrobić jeden krok, by ją mieć. Nie zrobił.
|
|
 |
|
Gdzie się podział ten facet, który jeszcze kilka
miesięcy temu, zarzekał się, że mnie nie skrzywdzi?
|
|
 |
|
Możesz siedzieć i czekać na jego ruch. On też może pić z kumplami i nocami przewracać się z boku na bok nie mogąc zasnąć bez Twojego głosu na dobranoc. Możecie unikać się oboje, ale serca nie oszukacie. W końcu wygryzie się z klatki piersiowej i wyjdzie na przeciw miłości. A wy? Wy będziecie martwi. /esperer
|
|
 |
|
znów dla mnie nie istniejesz . cześć .
|
|
|
|