 |
|
Nie okazuj mu uczuć, nie pisz, nie dzwoń, ukrywaj przed nim rozpacz, unikaj go, nie wspominaj o nim, nie tęsknij - zobaczysz, gdy on odczuje obojętność, wróci szybciej niż ci się wydawało.
|
|
 |
|
Tak ciężko jest odejść, nie wracać i pozwolić drugiej osobie zapomnieć?
|
|
 |
|
kątem oka spoglądał na nią. pilnował ją wzrokiem jednocześnie udając obojętnego.
|
|
 |
|
co prawda wspomnień nikt nie może mi odebrać, ale i tak boli, że nie możecie być tu i teraz i chodzić ze mną razem po krętych losu ścieżkach, pocieszać po porażkach, cieszyć po zwycięstwach
|
|
 |
|
witam w rodzinie tych, którzy toną zbyt często
|
|
 |
|
Doceń to co masz a masz wiele tylko to zobacz. Nic nie jest w życiu pewne na nic nie mamy gwarancji. Czerp z życia jak najwięcej i kochaj ludzi jak najbardziej umiesz i daj siebie kochać innym. Życie to kruche ciastko , podróż w jedną stronę , jest jedną wielką sztuką teatralną. Żyjesz tylko raz, TYLKO.
|
|
 |
|
Wiesz czemu nam nie wyszło? Nie dlatego, że się nie kochaliśmy. Dlatego, że nie mogłeś znieść myśli, że tak samo jak Ty, ja też mogę odejść. Zżerała Cię świadomość, że oto nie mogłeś mieć mnie w stu procentach, że nie dałam się stłamsić jak każda inna i na każdy Twój krzyk, ja odpowiadałam dwa razy głośniej. Przerosły Cię moje ambicje, bo oto ktoś mógł złamać Ci serce, tak jak Ty kiedyś innym. Przyznaj, bałeś się./esperer
|
|
 |
|
Powinniśmy cieszyć się chwilą, póki trwa, a nie martwić, że kiedyś przeminie.
|
|
 |
|
milosc jest wtedy , gdy znamy czyjeś słabości ale nie wykorzystujemy ich , kiedy znamy czyjeś wady ale akceptujemy je
|
|
 |
|
Co bym zrobiła będąc jedyną osobą na ziemi ? Najpierw bym usiadła i w spokoju zapaliła papierosa. Potem pojechałabym do domu mojej miłości, ubrałabym jego bluzkę i koszulę, wypsikałabym się jego perfumami, żeby czuć ten wspaniały zapach, położyłabym się na jego łóżku, wtuliłabym się w kołdrę pod którą zawsze spał i wybuchłabym panikliwym płaczem. Otworzyłabym jego sejf do którego przecież znałam kod, wyjęłabym zrobione już skręty i dla rozluźnienia i poprawy humoru zapaliłabym maryche. Potem pojechałabym do sklepu i najebałabym się najdroższymi winami, za darmo. Przed wypiciem ostatniej wódki, połknęłabym garść tambletek nasennych. Wróciłabym do domu P. położyłabym się ponownie na jego łóżku z rękami skrzyżowanymi nad głową. W ostatniej chwili wzięłabym marker i napisałabym na swojej ręce "I never died" bo przecież już bym nie myślała, a litery rozmazywałyby się jak komuś z bardzo zniszczonym wzrokiem. Wyobraziłabym sobie, że on leży obok mnie, uśmiechnęłabym się i odeszła / ?
|
|
 |
|
wiesz... też kiedyś tak miałam, że ktoś przy mnie był - był dość długo, i nagle zniknął, po prostu, bez żadnego słowa wyjaśnienia. i też, tak jak Ty - zastanawiałam się po co to wszystko było. też ryczałam nocami, i nie mogłam zrozumieć co złego zrobiłam. też byłam bezsilna - bo chciałam żeby się odezwał, ale milczał. i tak siedziałam w tym dołku ładnych pare miesięcy, i nie dawałam rady, i nie uśmiechałam się.. aż w końcu doszłam do wniosku, że ni chuja - nie dam za wygraną. i się podniosłam, i zaczęłam żyć dla siebie, nie dla Niego - i uśmiechałam się, i byłam piękna. i wiesz co? wrócił. i błagał o kontakt, o kilka słów - ale dałam mu to samo, co On dał mi, gdy najmocniej Go potrzebowałam - wielkie nic, opieczętowane w ignorowanie, i milczenie. i wygrałam to - najlepiej jak potrafiłam - bo zaczęłam żyć, i zrozumiałam, że da się to robić bez Niego. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Wiesz czemu nam nie wyszło? Nie dlatego, że się nie kochaliśmy. Dlatego, że nie mogłeś znieść myśli, że tak samo jak Ty, ja też mogę odejść. Zżerała Cię świadomość, że oto nie mogłeś mieć mnie w stu procentach, że nie dałam się stłamsić jak każda inna i na każdy Twój krzyk, ja odpowiadałam dwa razy głośniej. Przerosły Cię moje ambicje, bo oto ktoś mógł złamać Ci serce, tak jak Ty kiedyś innym. Przyznaj, bałeś się./esperer
|
|
|
|