 |
|
świat schodzi na psy razem z nim Ty wierzysz mi? policzone są Twoje dni..
|
|
 |
|
gdy podajesz komuś rękę, mów mu wprost, że jesteś chujem.
|
|
 |
|
nadejdzie czas rozliczeń to podziękuję wrogom
tu miłość i nienawiść sypiają wciąż ze sobą.
poczekaj kurwa jeszcze się odkuję, mówię co czuję niczego nie żałuję.
|
|
 |
|
Ty farmazonie kłamiesz nawet gdy mówisz "dzień dobry"
|
|
 |
|
świat wyciera o Ciebie brudne ręce
czujesz, zbliża się najgorsze chociaż liczysz na najlepsze..
|
|
 |
|
czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudno
i ciężko sobie wmówić, że życie jest próbą
że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie
kiedy odchodzą szybko ci, którzy żyli tak niewinnie
co boli? to, że musisz tkwić bezczynnie
faktów niewoli w wiecznym memento mori
wyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nich
twarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonić..
|
|
 |
|
Są ludzie , którym pozwolimy wracać zawsze . Choćby nie wiadomo jak Nas zawiedli , i jak bardzo pozwolili Nam cierpieć . I mimo , że wywoływali najokropniejszy ból , gdy odchodzili .
To wywołują najcudowniejszy uśmiech , gdy wracają . ♥
|
|
 |
|
wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu
|
|
 |
|
idealny to może być makijaż , nie mężczyzna..
|
|
 |
|
są takie grzechy, które popełnia się z uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
Co się dzieje z człowiekiem gdy pęka mu serce ? Nic . Zupełnie nic . Przecież żyję , piję herbatę , biorę prysznic , czytam książki , czasem nawet się uśmiecham . . . Z tym , że każda z tych czynności nie ma najmniejszego sensu , rozumiesz ?
|
|
 |
|
Mając dziesięć lat nakurwiałam w mario, jeździłam rowerem na około domu, ciągle chodziłam po szkole do babci na sernik. Dlatego właśnie boli mnie patrzenie na te młodsze roczniki, bo mi wtedy nawet przez myśl nie przeszło napicie się piwa, zjaranie szluga czy ' chodzenie ' z chłopakiem .
|
|
|
|