 |
|
dlaczego ta miłość nie może się wypalić? no bo może zapomnę na jakiś czas o tym co do Ciebie czułam, ale to wraca i do cholery wraca ale nie tak zwyczajnie, tylko ze zdwojoną siłą, z tęsknotą i tym bólem, który paraliżuje każdy mój ruch, z ogromną zazdrością i świadomością, że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Rusz się pokonaj wirus lenistwa, zmień jakość życia innym daj przykład. Szukasz wciąż szczęścia, zrozum ten wykład, pokonaj siebie i i obudź znów mistrza co Ci odebrał lenistwa wirus. Leniwe życie to żaden przymus, chcesz coś osiągnąć, rusz się i wynurz. Nie tchórz i stwórz mistrza słuchając rymów.
|
|
 |
|
owszem, martwi mnie to, że mnie nic nie martwi.
|
|
 |
|
Gdy weszłam do Twojego domu, czułam jak każda cząstka Ciebie próbuje się ze mną porozumieć, każdy przedmiot w tym domu przypominał mi o Tobie. To tak cholernie boli. Mam za złe Bogu, że zabrał mi Ciebie, że w tak krótkim momencie sprawił, że marzenia pękły jak bańka mydlana. /i_like_you
|
|
 |
|
Jego ramie było dla mnie domem, którego nigdy nie miałam./i_like_you
|
|
 |
|
Wszyscy mamy myśli samobójcze- to One trzymają nas przy życiu./i_like_you
|
|
 |
|
Człowieka, ktory patrzy w oczy dziecka, uderza przede wszystkim ich niewinność: owa przejmujaca niezdolność do kłamstwa, do zakładania maski, czy chęci bycia kimś innym, niż jest.
|
|
 |
|
Twoja obecność jest niezastąpiona, nikt nie będzie w stanie zająć Twojego miejsca, bo tylko przy Tobie mogę czuć się tak swobodnie, tak prawdziwie, tylko przy Tobie mogę być sobą i tylko Ty jesteś w stanie pijaną nieść mnie do domu bez zbędnego narzekania, tylko Ty palisz ze mną blanta, a cholera łamiesz wszystkie moje papierosy. jesteś pełen egoizmu i sprzeczności, które tak perfekcyjnie potrafię już przewidzieć. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Nie chcę być dla Ciebie jedyną na świecie. Chcę byś wiedział, ze istnieją mądrzejsze, piękniejsze i bardziej zabawne, ale chcę być mimo wszystko wolał mnie!
|
|
 |
|
Coraz częściej potrzeba mi czterech ścian pustego pokoju. Coraz częściej nogi noszą mnie (z przyjemnością) po wyludnionych chodnikach milionowych miast.
|
|
 |
|
Jeszcze ten jeden raz nie słuchać niczyich rad, robić za błędem błąd, walczyć o byle co, byle co. Jeszcze ten jeden raz na wsi gdzieś jabłka kraść, przeżyć znów pierwszy dreszcz, wiedząc to, co dziś wiem. Nie rosnąć i nie chodzić spać, przyzwoitości w twarz się śmiać, przyjaciół nigdy nie bać się i z romansów tylko miłość znać. Wierzyć, że można zmienić świat, nie czuć, jak szybko mija czas, "Żyć nie umierać" słów poznać sens, nim na opak całkiem zmienią się.
|
|
 |
|
Dzisiaj mieliśmy przerwę w dostawie prądu. Oderwany od internetu i telewizora, zacząłem rozmawiać z żoną. Takie przerwy powinny być obligatoryjne.
|
|
|
|