 |
|
Jeszcze się nie spotkaliśmy. To dobrze. Bo słowa które mi przysłałeś, że jesteśmy tylko przyjaciółmi bardziej by mnie zabolały... / bells_ta_nienormalna
|
|
 |
|
21:21 ja o tobie też. / ziuump
|
|
 |
|
a za każdym '' mam pomysł'', kryje sie ta niepewność czy plan utworzony w głowie będzie tak samo super w realu. / ziuump
|
|
 |
|
Nienawidzę walentynek...Tak. Jestem singielką. / bells_ta_nienormalna
|
|
 |
|
bo najłatwiej jest się po prostu odwrócić. myslisz, że ignorowanie mnie da Ci spokój? jesteś w błędzie. nie wierze, że czasem nie wspomina tych lat. lat znajomości kiedy to byli BFF. tych akcji, kiedy to śmiech rozsadzał im przepony. wspólnie spędzonych chwil. nabijanie się z innych. zawsze stawał po jej stronie. cuż. ludzie się zmieniają. nie umiał docenić tego iż zawsze mógł powiedziec jej wszystko. tak. wolał ich. bezdusznych skurwieli. zgorszonych i wulgarnych. powoli stawał się nimi. nie zobaczyła już nigdy uśmiechniętego chłopaka, który miał milon pomysłów na sekunde. zmienił się, a ona nie chciała poznawać go takiego jakim sie stał. / ziuump
|
|
 |
|
Nienawidzę, kiedy razem z przyjaciółką nie mamy weny na nowy wpis na moblo.pl / bells_ta_nienormalna
|
|
 |
|
Najbardziej Kocham to uczucie, kiedy wychodzę przed świtem na zewnątrz i w deszczu zaczynam tańczyć... / bells_ta_nienormalna
|
|
 |
|
- Hej! Co się stało? - Zakochałam się... -Co?! OMG! No to super! -Nie! Nie jest super! (płacz) -Nie...? A to dla czego? Miłość jest piękna! -Możliwe...ale nie w tym przypadku...On mnie nie kocha... / bells_ta_nienormalna
|
|
 |
|
CZ.2. dziewczyna upuściła telefon, a ten upadł z trzaskiem na chodnik. okropnie płakała, nie mogła powstrzymać łez. czuła sie zraniona, że ją zostawił. nie mogla go nawet przytulić, ten ostatni raz. upadła na kolana. zaczęła krzyczeć i prosić o pomoc. ludzie omijali ją wielkim łukiem, myśląc, że to kolejna wariatka, która chce zarobic pare złotych na chodniku. nie wiedzieli. nikt nie wiedział co przeżywa. nie wiedzieli, że straciła swoje serce. juz na zawsze. odeszło razem z nim./ ziuump
|
|
 |
|
nie widzieli się dość długo. oboje z niecierpliwośćią czekali na to spotkanie. ona wreszcie chciała wtulić się w niego i znów poczuć intensywnyzapach, jego perfum. on marzył by znów zobaczyć swoją księżniczkę. mieli sie spotkać w parku.dziewczyna postanowiła iść na nogach, ponieważ była bardzo piękna pogoda. chłopak zapragnął , kupić jej prezent w postaci kwiatu. nie miał wiele czasu, dlatego wsiadł na motor i pojechał w pośpiechu by zdażyć na spotkanie. ona czekała na niego przeszło 30 minut. w końcu postanowiła iść do domu. szła ulicą, a łzy ciekły z jej lśniących błękitem oczu. nagle zadzwonił jej telefon. był to znajomy jej chłopaka. odebrała podenerwowana. ona zaczęła '' kurde, nie wiesz gdzie jest Kamil. mieliśmy sie postkać." na to on " to ty nie wiesz? '' dziewczyna z niepokojem zapytała '' czego nie wiem?'' cisza w słuchawce. ona powtórzyła pytanie. '' jechał prawdopodobnie do ciebie. miał wypadek. nic z niego nie zostało. przykro mi''... / CZ. 1. ziuump
|
|
|
|