 |
|
póki jest w nas to coś coś więcej niż puls, coś co pozwala czuć coś więcej niż ból. do utraty tchu, do utraty szansy, bo póki mamy siłę nie przestaniemy walczyć ♥
|
|
 |
|
gdzie jest sens dokąd biec, gdzie jest ukojenie serc? powiedz mi, powiedz czym jest nadzieja. co zostawisz po sobie kiedy przyjdzie ci umierać?
gdzie jest odpowiedź, który klucz drzwi otwiera,
póki mam siłę w sobie pęka każda bariera
|
|
 |
|
mówię tańcz taniec życia jakby nikt nie patrzył
|
|
 |
|
chcą byśmy żyli bez nadziei w tej beznadziei
|
|
 |
|
racja tłumu zawsze jest płynna,
w inną stronę niż inni chcę iść
|
|
 |
|
jeszcze wierzę, że będę Cię kochać. po happy endzie nie skończy się film i dojdę z Tobą aż do nie końca, do nie końca zwyczajnych dni
|
|
 |
|
Choć nie chcę Twoich łez, chciałabym być ich dzisiejszym powodem.
|
|
 |
|
nie byli razem, ale miłość między nimi czuło się na kilometr.
|
|
 |
|
bo widział tylko moje włosy rozwiewane przez delikatny wiatr i notorycznie spuszczany w dół wzrok. obserwował otoczenie - tą ławkę, te liście spadające na parkową aleję. dwa razy zwrócił uwagę na moje dłonie i splótł nasze palce. ja wciąż nie potrafiłam się odnaleźć. moje serce skakało po całym ciele: odrywając się z piersi dopadło stopy, następnie wzbijając się, aż pod gardło. na chwilę zapomniało, że ma trzymać mnie przy życiu, a jedynie zawiesiło je na cienkiej lince. głupiutkie, wierzyło Mu w to wszystko.
|
|
 |
|
Czasem się przytulali. Czasem się całowali. Czasem wychodzili na spacer. Czasami rozmawiali ze sobą.
|
|
 |
|
dużo osób dotknęło moje cholerne przekonanie, że podstawą życia jest przyjaźń. szeptali pod nosem, iż to minie, pozostaną tylko wspomnienia z czasów podstawówki. wiele lat razem, masa wspomnień na kącie - chore leżenie na kuchennej podłodze chichrając się nie wiadomo z czego, czy wieczorne sprzeczki o kołdrę. ponadto ta lista planów. pozycje na przyszłość, kolejne punkty do zrealizowania. najpierw szereg nocowań, kolonie, w końcu kilkutygodniowy wyjazd do Australii i otworzenie restauracji. powiesz, że sucho brzmi, ale gdzieś między tymi planami majaczy się magia. każdą z tych czynności, z tych przygód, powalonych rozmów, godzin i chwil, dokonamy razem.
|
|
 |
|
pogwałcone myśli, zmięte serce, uczucia zmiecione pod dywan. przeszkadzałam? mogłeś dać mi odejść, zamiast podcinania skrzydeł i wciskania w zakurzony kąt pokoju.
|
|
|
|