 |
|
Nie zapomnij o mnie nawet, jeśli jutro nie będę w telewizji. nie będę już ci bliski bo ci ludzie przyszli po mnie, chcą żebym się udławił własnym życiem
|
|
 |
|
A teraz śpij, teraz śpij i zapomnij o tym co widziałaś co słyszałaś co przeżyłaś i pomyśl że to sen że to wcale nie działo się tak będzie lepiej śpij.
|
|
 |
|
żegnał mnie różami i wyraźnym bólem w oczach. - nie chcesz odchodzić. nie chcesz mnie zostawiać, widzę to. - wyrzuciłam Mu. - zdobywanie Cię było, jak podróż pociągiem. kolejne stacje. tudzież, pierwszy dotyk Twojej dłoni. pierwszy, nieśmiały buziak w policzek dany Ci na pożegnanie. w końcu coraz gorętsze pocałunki i szeptane z niepewnością wyznania. kiedy już prawie dotarłem do celu, nastąpiła awaria. cholera, banalnie to brzmi. mój pociąg się wykoleił. kilometr od Twojego serca. - abstrakcyjnie przedstawił naszą historię, po czym wziął głębszy oddech. - kochasz. kochasz Go, nie mnie.
|
|
 |
|
-kocham cię - jesteś pijany -goń się
|
|
 |
|
- Pale, ale nie pije. - hmm, to jak jakbyś ruchał, a nie miał dziewczyny. kurde chyba zły przykład / kolega z kolegą
|
|
 |
|
nie było jeszcze tygodnia,w którym bym za Tobą nie płakała.
|
|
 |
|
wszystko jest dobrze dopóki nikt tego nie spieprzy.
|
|
 |
|
nie myśl. nie myśl o tym. zbierz przyjaciół , kup Jacka Daniels'a i się dobrze baw. Nie daj frajerom satysfakcji.
|
|
 |
|
to nic, że znów w tym roku nie będziemy na jednym sylwestrze. to nic, że równiutko o północy nie będę mogła Ci złożyć życzeń. to nic, że Ty będziesz się świetnie bawić zapominając o moim istnieniu. to nic, że nie zacznę nowego roku, tak jakbym chciała.
|
|
 |
|
to chyba jakieś żarty, że mam iść w poniedziałek do szkoły.
|
|
|
|