 |
|
Kochanie Ciebie jest zajebistą grą w której się pogubiłam .
|
|
 |
|
Cz. 3. i do domu wróciłam chyba po 4 nad ranem.. Musze przyznać, ze ta randka nam sie udała.. pozniej zaprosiłes mnie na GRILL`a, ale nie przyszłam. Po tym jak nie przyszłam, juz nie pisałes i nie dzwoniłes. ale gdy widziałes mnie na ulicy to wysyłałes mi całuski i sie tym swoim pieknym usmiechem uśmiechałes. I wczoraj spytałes sie kiedy sie znowu zobaczymy, stwierdizłam , ze kiedy chce, ze moge nawet dzis.. ale niestety, Ty nie mogles.. wiec posiedziałes ze mna z pół godziny i poszedłes.. a oczywiście nie mogłes sie spotkać, bo trzeba jechać na dyskoteke, w koncu sobota,nie? a Ty nie przeżyłbyś bez tych wiejskich przytupan.. I powiedziłałam tylko przyjaciółce, ze ja nic nie powiem jak sie dowiem, ze na tej całej Sambie poznałes jakąś laskę, która jest o niebo lepsza ode mnie.. Nic nie powiem, ale sie wkurwie i Cie rozpierdole, kurwa / szejkowna
|
|
 |
|
Cz. 2. że jestes chyba za stary, ze chyba nam sie nie uda, i że miło było mnie poznać.. Wkurwiłam sie niemiłosiernie, odpisałam. Zaczęliśmy sie kłócić i pozostaliśmy tak w kłótni.. za 2 dni, o godz 23:30 dzwoniłes, nie zdążyłam odebrać, wiec napisałam Ci: '?' oddzwoniłes.. zaczęliśmy gadać tak jakby nigdy nic.. Zacząl sie temat o naszym ostatnim spotkaniu, wytłumaczyłes mi jak to wszystko bylo, wybaczyłam.. tak sie rozgadalismy, ze było juz po 00 i powiedziałes, ze mowia, ze do 3 razy sztuka, wiec moze dalabym Ci jeszcze jedną szanse, zgodziłam się.. Powiedziałeś , ze za chwile bedziesz czekał na mnie na mdk i sie rozłączyłes.. Zdążyłam przeczesać włosy i założyć sweter i wyjrzałam przez balkon, bo miałam widok na mdk, wiec wiedziałam czy juz jestes. Juz czekałes, wybiegłam z domu, mowiac ze ide do przyjaciolki , bo ma problem. Spotkalismy sie, o dziwo sie nie kłóciliśmy, a wrecz przeciwnie: mielismy tysiace tematów do rozmów, przeszliśmy chyba kazde miejsce naszego miasta/ szejkowna
|
|
 |
|
Cz. 1 Dzis mija 18 dni jak się znamy. Pierwsza randka miała juz byc po kilku dnich, ale niestety nie wypaliło, Ty byłes z kumplami a ja ze swoim towarzystwem, więc sie nie spotkaliśmy.. Odezwałes sie po kilku dniach i spytałes czy chciałabym sie zobaczyc - zgodziłam się. Punkt 18 kino.. Byłam z dziewczynami a Ty ze swoimi kumplami, wiec postanowliliśmy przejsc sie wszyscy razem.. w koncu wszyscy sie rozeszli.. siedzimy sami na ławce zaczyna sie gadka i w ogóle, i przyszło dwóch moich kumpli za którymi nie przepadasz.. postałes chwile i odszedłeś.. odszedłes bez żadnego słowa i zostawiłes mnie tam z nimi.. Byłam bardzo wkurwiona, posiedziałam z nimi chwile i poszlismy do dziewczyn.. Powiedziałam im jak postąpiłes i wysłałam Ci esa: 'Dzięki, że mnie zostawiłes. Jak nie chciałes ze mna siedziec to mogłes powiedzieć, a nie odejsc bez słowa.' oczywiście odpowiedzi nie dostałam.. Weszłam wieczorem na gadu, czekała tam na mnie wiadomosc od Ciebie.. / szejkowna
|
|
 |
|
Nie musisz mnie kochać , po prostu bądź .Przecież mogę kochać za dwóch.
|
|
 |
|
i nie chciała już całować żadnej innej żaby . znalazła swojego księcia i trzymała się go tak mocno , że nawet wilk z kapturka nie byłby w stanie ich rozdzielić . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
Ej tylko mi nie mów ,że nie ogarniasz , bo ja tego nie ogarnę
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy mnie łaskoczesz . chociaż nienawidzę tego uczucia . !
|
|
 |
|
''oddałabym wszystko za to by móc być z tobą w każdej sekundzie mojego życia ! ''
|
|
 |
|
- Ej księżniczko !
- yyy chyba mnie z kimś pomyliłeś .
- Niee . Dla mnie jesteś niewinna jak Śnieżka , pracowita jak Kopciuszek , słodka jak Śpiąca Królewna , romantyczna jak Roszpunka , delikatna jak `księżniczka na ziarnku grochu`...
- ee... zbyt wiele bajek Ci mama w dzieciństwie czytała ?
|
|
 |
|
Za autobusem i za chłopakiem nie trzeba gonić - będzie następny . xp
|
|
 |
|
Tu nie chodzi o to,że potraktowałeś mnie jak szmatę, bo będąc ze mną mówiłeś jaka ja nie jestem "piękna" czy "najważniejsza" chociaż tak bardzo w Tobie to uwielbiałam, to nie chodzi o to, że nie dawałam sobie rady na kolejne dni, bo dzień bez Ciebie był nudny,i kurwa dziwny. Gdy zabrakło w moim życiu Ciebie, olałam dosłownie wszystko, codziennie chodziłam na melanże, opijałam się do zgonu, by zapomnieć ile dla mnie skurwielu znaczyłeś. To nie chodziło o to, że było w Tobie tyle skurwiela, którego tak mocno kochałam. Chodziło o to, że tak szybko zjebałeś mi sens na kolejne dni.
|
|
|
|