 |
|
któregoś dnia rzucę to wszystko i wyjdę rano niby po chleb...
|
|
 |
|
moje życia to pasmo wzlotów i upadków,
tu nie sinusoida nie zależy od przypadków,
w moim życiu tyle samo razy celu blisko,
ile zmarnowałem szans ale na szczęście nie wszystko,
w moim życiu się działo nie da się zaprzeczyć,
me oczy ujrzały piękno ale i plugawe rzeczy,
i tak leci dzień po dniu noc po nocy,
akceptuje w sobie obie strony mocy,
moje życie co dzień czegoś mnie nauczy,
to co dzisiaj było klapą jutro już być nie musi. / Kali ♥
|
|
 |
|
żywiła go uczuciem lecz nie trawił go jej tata
|
|
 |
|
naszej miłości przeciwna była moja mama
|
|
 |
|
chcę się upić i umrzeć. albo się po prostu upić. albo chociaż umrzeć. / nieteraz
|
|
 |
|
'stan na ziemi nie w air maxach ale boso, w dzien na trawie, a nie w zadymionym klubie noca. po co? bo nie masz punktu odniesienia! czeka ziemia, nie materialne pragnienia. czas tak mocno w nas sie zakorzenia, zdejmij zegarek znajdz rytm zrozumienia, wyrzuc szum, opusc tlum , punkt widzenia sie zmienia jak analizujesz sens swego istnienia.'
|
|
 |
|
' przeszłość wraca by skręcić ci kark. '
|
|
 |
|
'patrzysz w okno, pijesz wódkę, przegryzasz ją petem.'
|
|
 |
|
" Jestem trzeźwy, jakbym wcale nic nie pił.
Jestem wcięty, ale ludzie są ślepi.
Jestem niezły, czemu nie mam kobiety?
Kobiety mam niezłe, ale nie moje niestety. "
|
|
|
|