 |
|
Może to uczucie do Ciebie absolutnie nie ma sensu. Może tak naprawdę jest. Ale za to nadaje sens całej reszcie, całemu mojemu życiu. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Pierdolone uczucia, pierdolone łzy, pierdolony
żal, pierdolony ból, pierdolona tęsknota,
pierdolone wspomnienia, POPIERDOLONA JA
|
|
 |
|
Wszystko jedno, czy ma się przed sobą sto lat,
rok czy tydzień, zawsze ma się przed sobą
wszystko
|
|
 |
|
"I milcz, bo nie zmienia się tu nic poza
wszystkim"
|
|
 |
|
to jest tak jakby cały świat się zatrzymał. Nie
pocieszy Cię przyjaciółka , smak
czekolady ,nowy chłopak ani żadne z tych
przyziemnych spraw ,które sprawiają ,że
pojawia się uśmiech.
|
|
 |
|
Rozbierała go myślami, nie zdając sobie z
tego sprawy.
|
|
 |
|
Człowiek to taka cholernie wytrzymała
istota. Wydaje mu się, że gdy ktoś
odejdzie, a coś zniknie to jego świat
rozleci się na części, a on sam umrze z
tęsknoty. Nie, nie umrze. Będzie się dalej,
kur.wa męczyć z tym burdelem w swoim
życiu. I świat się będzie kręcił dalej.
|
|
 |
|
Jest gorzej niż to sobię wyobrażałam , jprdle . Dziękuję
Koniec/hermenegildaaa
|
|
 |
|
CZ.1. Przecież to wszystko jest bez sensu. My tylko udajemy, oszukujemy samych siebie jak to dobrze nam się żyje. Każdy nasz dzień to zwyczajna gra pozorów. Kurwa. Przecież to nie tak miało wyglądać. Odszedłeś ode mnie, bo tak miało być lepiej. A nie było lepiej żadnego pieprzonego dnia, rozumiesz? Zostawiłeś mnie rzekomo dla mojego dobra, a tak naprawdę zabiłeś mnie od środka. Och. Nie potrafię bez Ciebie żyć, wiesz? Ciągle czekam na Ciebie i chociaż nie chcę to ciągle wierzę, że wszystko da się naprawić. I nie potrafię uwolnić się od tego uczucia, bo nawet gdy jestem z innym facetem to ciągle myślę o Tobie i chce się go jak najszybciej pozbyć. Kocham Cię, możesz w końcu to dostrzec? Ja niepotrzebnie oszukuję siebie, że życie jakie teraz prowadzę mi odpowiada. Że imprezy, nowe znajomości i dziesiątki komplementów od przypadkowych mężczyzn mnie bawią. To próba zatuszowania tej pierdolonej tęsknoty, która w żadnym stopniu nie chce zmaleć.
|
|
 |
|
CZ.2. To takie pokazanie światu, że mogę mieć każdego którego zechcę, ale w sumie nie potrzebuję żadnego z nich, że sobie radzę i od dawna już nie cierpię. Przecież tak naprawdę to wszystko to tylko fikcja. Chcę zapomnieć o Tobie, chociaż nie. Ja wcale tego nie chce, ja uważam, że po prostu tak trzeba. Jeżeli ludzie się rozstają to muszą o sobie zapomnieć. Tak wszyscy robią, prawda? A my jednak ciągle tkwimy w swoich rzeczywistościach. Ciągle się zjawiamy i wszystko sobie komplikujemy. Nie potrafimy odejść, ale nie jesteśmy w stanie zacząć wszystkiego od nowa. Chory układ, nie sądzisz? Może to wszystko to moja wina, bo to zawsze ja próbowałam zaistnieć w Twoim życiu bardziej niż powinnam. Ale w sumie było nam dobrze, prawda? Czuję, że odnajdywaliśmy w sobie bratnie dusze, swoje drugie połówki. Byliśmy szczęśliwi. Kurwa. Chcę Cię tutaj. Tak bardzo chcę mieć Ciebie tutaj obok. Wróć proszę. To już ten moment. / napisana
|
|
 |
|
Pół godziny i 16 lat , nie mogę , jak ten czas zapierdala .
/hermenegildaaa
|
|
|
|