 |
|
Cz.2 To już tyle czasu, tyle miesięcy, a Ty nadal nie potrafisz podjąć żadnej konkretnej decyzji. Raz na jakiś czas, pojawiasz się w moim życiu, a potem znowu znikasz. Boję się, że tym razem będzie tak samo. Kolejny raz tego nie przetrzymam. Słyszysz? Coraz mniej mam sił na tą walkę o Ciebie, siebie. Po prostu o nas. Potrzebuję wsparcia i pewności, że mogę na Ciebie liczyć. Brakuje mi Twojej troski, czułości i obecności. Wiesz, za mało jest Ciebie w moim życiu, zdecydowanie. Gdybyś tylko chciał, mógłbyś się mną zaopiekować, pokochać i przywrócić wiarę we mnie i w Ciebie. Gdybyś tylko chciał, udowodniłbyś, że warto do mnie wracać. Gdybyś tylko chciał, zaczęlibyśmy wszystko od nowa, powoli i na spokojnie. Gdybyś tylko chciał. Wszystko zależy od Ciebie i Twojej decyzji . Proszę tylko, pospiesz się, bo za długo tego wszystkiego już nie wytrzymam. Sypię się i tylko Ty możesz mnie poskładać. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Wiesz, pogubiłam się. Nie wiem już, kim dla Ciebie jestem. Co gorsza, ja sama nie wiem już jaką jestem dziewczyną. Odchodząc, zabrałeś ze sobą moje serce i nadal niepewnie trzymasz je przy sobie, sprawiając tym samym, że czuję w sobie ogromną pustkę. Jestem inną osobą, niż tą którą poznawałeś kiedyś. Wiesz, przestałam ufać ludziom, chyba też odrobinę sobie. Zamknęłam się przed światem, zbudowałam wysoki mur i mało kogo do siebie dopuszczam, tylko dlatego, aby znowu ktoś mnie nie skrzywdził. Nie wytrzymam kolejnego ataku i bólu. Tracąc Ciebie, straciłam także poniekąd siebie. Straciłam wiarę we własne możliwości i w to, że jeszcze potrafię zatrzymywać ludzi. W zamian w mojej głowie pojawiło się przekonanie, że o mnie się przecież nie walczy, bo nie warto. Nie dziw się, że tak to czuję. Odpuściłeś sobie nas -tak łatwo, przy pierwszych napotkanych przeszkodach. Odszedłeś, bo podobno miało być to dla mojego dobra, bo bez Ciebie miałam być szczęśliwsza. Łatwo mówi się.
|
|
 |
|
Pamiętam siebię jako siedmiolatkę,
gdy bawiąc się lalką,mówiłam,że chciałabym mieć te 16 lat , aby mama pozwalała mi na więcej, by wyjść już z gimnazjum,
siedzieć przy jednym stole z dorosłymi i nie słuchać , że mam wyjść, bo to sprawy dorosłych ,
teraz już mam 16 prawie 17 i marzę o tym
by wrócić do czasów małej bezbronnej dziewczynki dla której problemem było tylko to,że ominęła mnie bajka, czy że zgubiłam misia,mogłam robić tyle rzeczy i nie słuchać w kółko, że nie mam tego robić, bo jestem za stara,w moim wieku nie wypada,
nawet się nie obejrzę,a będę chodzić o lasce, siedzieć i grać w karty lub robić przy kominku sweterki na drutach,
dorastam , nadal nie mogę się z tym pogodzić , podobno wiek 16 jest najlepszym czasem , nie dla mnie ..mam już dość ,
żałuję , że gdy byłam jeszcze małą dziewczynką nie doceniałam tego ile wtedy mogłam ..
nadal jestem dziewczyną która robi wszystko na przekór wszystkim, ale to nie to samo ../hermenegildaaa
|
|
 |
|
teraz jedynie co przychodzi mi do głowy to wstać rano,iść do szkoły,odsiedzieć te 7 godzin,(mimo że przerwy bywają przyjemne) a wtedy do domu,obiad , jeżdżenie po kanałach w tv( wszędzie to samo)
później tablet,internet,muzyka full i myślenie w kółko o tym samym
no i tak wieczór mija ..
chciałabym aby wkóńcu zaczęło coś się dziać nowego , by ,,coś" lub ,,ktoś" się pojawił w moim otoczeniu,a ja mogłabym cieszyć się jak dawniej ,teraz jedynie dręczą mnie problemy w szkole i słuchanie ciągle o tym, że mam się ogarnąć ,16 no już w tym roku 17 lat a wciąż zachowuję się jak 5-cio letnie dziecko,ale ciągle powtarzam że wiek to tylko liczba,mimo,że dorastam nie mogą oczekiwać ode mnie że się zmienię nie chcem wieczorem siadać i myśleć tylko o tym co by było gdyby..
monotonność przytłacza,wstydzę się,opowiadać o tym co mnie dręczy,nie umiałabym pójść do rodziców i powiedzieć wszystko co mnie boli,czasem nawet nie żalę się przyjaciółce,mam wrażenie,że każdy patrzy na mnie jak na idiotkę,nie chc
|
|
 |
|
Nie zawsze jestem w porządku wobec ludzi, na których mi zależy ,
ale zazwyczaj staram się robić wszystko tak aby ich nie skrzywdzić ,
wiem , że często jestem marudna , wkurzająca, leniwa ,wulgarna, cały czas narzekam , przeklinam , kłamię , pyskuję , zawsze stawiam na swoim ,
ale nawet gdybym chciała się zmienić , nie potrafiłabym wytrzymać 10 minut bez tych rzeczy , no sorki ../hermenegildaaa
|
|
 |
|
A ty tak bardzo przypominasz mi Leonarda Di Caprio , może dlatego tak szybko rzuciłeś mi się w oczy?/hermenegildaaa
|
|
 |
|
Nie jestem typem człowieka , który szybko się poddaje , nie lubię niczym się dzielić , zawsze dostaję to czego chcem ,
i to czego wymagam zawsze jest moje ,
tak tylko Ci to mówię .. /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Wiesz jaki mam mętlik w głowie? Wiesz ile myśli męczy mnie każdego cholernego dnia? Co ja mam z tym zrobić? Jak mam sobie poradzić z uczuciem, że muszę walczyć, ale chyba nie mam już sił i chyba nie wiem jak. Poddać się? Mam zrezygnować czy dalej kolejne miesiące trwać w tym i próbować jakoś działać, próbować być przy Tobie? Powiedz mi, proszę powiedz, bo ja nie umiem sama poradzić sobie ze swoim życiem. Tak długo burzyłam mury, które stawiałeś przede mną, tak długo starałam się do Ciebie dotrzeć i rozjaśnić Twoje niebo, przepędzić wszystkie chmury i powiesić na nim słońce. Zawsze chciałam dla Ciebie jak najlepiej, ale kto chciał tego dla mnie? Moje chore serce nie jest w stanie wytrzymać wszystkiego, nie jest w stanie unieść takiej tęsknoty. Pomóż mi jakoś, wykańczam się tutaj. / napisana
|
|
 |
|
,, Zostań potrzebuję Cię tu
to co w sobię mam tylko ciągnie mnie w dół
zostań poukładaj mi sny
jeden z nich napewno to my " /Jamal
|
|
 |
|
Mówcie sobię na mnie jak chcecie
szczerze? Chuj mnie to !.. /hermenegildaaa
|
|
|
|