 |
|
Cz.1 Wiesz,nie wiem co myśleć o tym wszystkim, ale w momencie bezsilności,kiedy naprawdę chciałam już rezygnować i odpuścić sobie walkę o nas,odezwała się do mnie Twoja siostra. Zaskoczyło mnie to trochę, ponieważ sporo czasu nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Wiesz, Ona zapytała się czy rozmawiamy w ogóle ze sobą i czy jest jeszcze szansa żebym kiedykolwiek była Jej bratową, że bardzo chciałaby tego i trzyma za nas kciuki. Cholera, nie masz pojęcia jak ciepło zrobiło mi się na sercu i choć sama powiedziałam jej, że nie wiem czy dłużej tak wytrzymam i naprawdę tracę już resztki siły to jednak słowa te dodały mi trochę otuchy. Chyba jednak najbardziej spodobało mi się jedno szczególne zdanie: '' Nie odpuszczaj jeszcze, proszę. Bądź przy nim. Ja ciągle mam jeszcze nadzieję. Jesteście moim niespełnionym marzeniem. '' Nawet nie wiedziałam, co odpowiedzieć, wiesz? Sama pogubiłam się już do tego stopnia, że nie wiem,co tak naprawdę czuję.Nieustannie towarzyszy mi o coś strach.O siebie.O Ciebie.
|
|
 |
|
Może po prostu musimy zacząć w tym samym miejscu, w którym wszystko się skończyło? Może musimy dojść do tej chwili kiedy nasza historia się zatrzymała, aby móc ją na spokojnie kontynuować? Może to właśnie o to chodzi? / napisana
|
|
 |
|
Ciekawe czy pamiętasz mój pierwszy uśmiech na twój widok ..
|
|
 |
|
mam nietypowe przyzwyczajenie ..lubię bez przerwy na niego patrzeć /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Jeszcze wierzę , wierzę w lepszych nas
może to coś da ..
jeszcze wierzę , wierzę w lepszy świat
jakiś sens to ma ../Bracia
|
|
 |
|
Zwalczamy alkocholizm
pijemy więcej aby innym zostało mniej ..
|
|
 |
|
Jest moim lekiem na całe zło, moim powodem do życia, moim szczęściem. Jest moim wszystkim, chociaż tak naprawdę go nie ma. Przychodzi tylko na chwilę i daje mi nową energię do życia. Stara się nadrobić wszystko to, co dzieje się w moim życiu, a później znów znika. To nie jest proste, bo ciągle się do siebie przyzwyczajamy, ale oboje chyba nie jesteśmy gotowi na to, aby być ze sobą ani na to, aby pozwolić sobie odejść już tak na zawsze. Boimy się stracić to oparcie, które mamy w sobie, tą pewność, że mimo wszystko jest taka osoba, która zawsze będzie czekać. Po prostu mamy w sobie coś, co tak skutecznie ciągnie nas do siebie i nie pozwala odpuścić, to każe trwać i czekać na lepszy czas i być dla siebie zawsze. Musimy najpierw przezwyciężyć wszystkie nasze słabości i pozbyć się tego uciążliwego strachu, a dopiero wtedy zaczniemy nowe życie - albo razem, albo osobno. / napisana
|
|
 |
|
Siedzę w tym dużym oknie zamyślona i wypatruję go ,
może będzie szedł ..
chciałabym , dobry początek weekendu ..
wczoraj mimo , że cały czas chodziłam tam gdzie on , było mi mało ,
lubię na niego patrzeć , poprawia mi humor .. /hermenegildaaa
|
|
 |
|
Szkoda że dopiero zaczynam rozumieć
, że nie było warto , trzeba było odrazu odpuścić .
Dlaczego wszystko tak boli?
nie umiem sobię z tym radzić ../hermenegildaaa
|
|
 |
|
Mogłabym pisać tu i pisać i jechać
ale nie ma sensu.
myślę o sobie , nudze , i gadam tylko o nim , szkoda tylko że już dawno mam go w dupie i wgl , wiedziałaby gdyby odzywała się do mnie , no ale zapomniałam
że jest zajęta .. /hermenegildaaa
|
|
|
|