 |
|
ej, to o Tobie mówią, że jesteś bez uczuć ?
|
|
 |
|
dziwne - nigdy Ciebie nie miałam, a tak cholernie mocno tęsknie ! ;*
|
|
 |
|
. szedł w jej stronę nie odrywając od Niej wzroku.. Jej serce biło szybciej, po ciele przeszły zimne dreszcze - nie dlatego, że się bała, wręcz przeciwnie.. tak bardzo długo czekała na to spotkanie, że nie wiedziała jak się zachować, nie potrafiła zapanować nad tym co robi. Kocha Go chyba, nie?
|
|
 |
|
. - popatrz, Ona ma coś w oczach.. - Co takiego? - nie widzisz? jest smutna a nigdy taka nie była, jest zamyślona a nigdy wcześniej nie skupiała się tak na jednej chwili, coś się zmieniło, nie jest tak samo.. - tak.. wiem, rozmawiała z Nim. nie była to długa rozmowa, popłynęły łzy po raz kolejny, a miało być inaczej... nie mogłam nic zrobić, nie chciała rozmawiać, odeszła.. - los jest okrutny.. nie dawno złamał jej serce ten idiota, zdążyła wszystko posklejać, nauczyła się znów ufać.. A teraz? Poznała Jego.. i musi odejść.. nie sądzisz, że to nie fair? Ona zawsze już tak będzie mieć?
|
|
 |
|
a oczy? oczy miał ciemne, cholernie przyciągające, wystarczy ?
|
|
 |
|
cholerna szczęściara z niej, wiesz? a ona wciąż uważa, że powinno być inaczej.. w pewien sposób ma rację, to On powinien być dla mnie, nie dla niej ..
|
|
 |
|
. - co teraz czujesz ? - nie nazwałabym tego stanu uczuciem, jest mi cholernie obojętnie, jak nigdy..
|
|
 |
|
. zobaczył ją jak płacze, podszedł i otarł jej łzy, pytał czy wszystko u niej w porządku, to zabolało ją najbardziej, łzy popłynęły dwa razy szybciej.. serce biło rytmem jakiego dotąd nie znała, bez słowa wtuliła się w Jego ramiona i poprosiła aby został... już na zawsze .
|
|
 |
|
znasz ten stan, kiedy innym spełniają się Twoje marzenia ?
|
|
 |
|
już nie rozumiem nic, nie słyszę siebie, nie wiem też czego chcę.
|
|
 |
|
osiemnasta ileś tam, a ja potrzebuję papierosa. nie, nie, ja nie palę, ja go po prostu potrzebuję.
|
|
 |
|
I po jaką cholerę ja to wszystko rozpamiętuję? Twoje każde spojrzenie. Pierwsze spotkanie. Nieśmiałe gesty. Twoje słowa. Może dlatego, że chociaż raz miałam wielką nadzieję, że z Tobą jakoś wszystko się ułoży. Nie miałam racji. Znowu.
|
|
|
|