 |
|
Boże... Po prostu wiem, że chce z Tobą być. Nie rozumiem co robisz. To wydaje się być takie pozbawione sensu. Wszystko wydaje się być pozbawione sensu. Ale gdy jestem z Tobą jest inaczej. Nie wiem dlaczego.
|
|
 |
|
Nie boję się ciemności, zboczeńców, pijawek, klaunów, sierot, dżdżownic, schizofremików, matematyki, wojny, melomanów, duchów, strychu, kościoła, podróbek pikowanych torebek Chanel, klęsk żywiołowych, mizoginów, szpilek, opuszczonych dzielnic, lesbijek, suszy, terrorystów, biedy, śmierci, nawet życia i masowej zagłady.
Boję się, że kiedyś zobaczę cię z inną dziewczyną, martwię się o to, że będziecie parą.
To największy kataklizm, jaki mógłby mnie spotkać. Pękłoby mi serce, i choć nie boję się kardiologów, pozwoliłabym mu obumrzeć do końca.
|
|
 |
|
'Rodzice pewnie chcieli Ci dać na imię "Skurwiel"
.. Tylko ksiądz nie pozwolił. Prawda?'
|
|
 |
|
A gdybyśmy tak pogodzili się z tym, że nasz związek jest nieudany,
i dalej w nim trwali? Gdybyśmy przyznali, że doprowadzamy się wzajemnie
do szaleństwa, nieustannie ze sobą walczymy, rzadko uprawiamy seks, ale nie
potrafimy bez siebie żyć i musimy jakoś sobie z tym radzić? A potem moglibyśmy
spędzić razem życie... nieszczęśliwi, ale zadowoleni, że jesteśmy razem."
|
|
 |
|
nieraz chciałeś odejść, nieraz chciałeś uciec i? i co dalej?
|
|
 |
|
wiesz, co boli najbardziej? bycie tak blisko, a zarazem tak daleko.
|
|
 |
|
czułeś kiedyś to co ja? nie? to nie ma rozmowy.
|
|
 |
|
Potrzebuję kogoś do kogo będę mogła podbiec ze łzami w oczach jak małe dziecko.. tłumacząc, że mam nieodpartą ochotę się przytulić.
|
|
 |
|
- uff. - co się stało? - nareszcie z nią zerwałem. - tak wiem, widziałam. - co widziałaś ? - widziałam jak wbija sobie nóż w serce...
|
|
 |
|
- dlaczego nie powiesz mu jak się czujesz naprawdę? że brak ci kogoś, że tęsknisz, że jest smutno, samotnie - bo gdy rozmawiam z nim, nikogo mi nie brakuje, za nikim nie tęsknię, uśmiecham się jak nigdy i nie czuję się samotna
|
|
 |
|
Co zrobisz, jeśli zadzwonię do Ciebie w środku nocy i powiem, że tęsknię ?
|
|
 |
|
Patrząc w Księżyc uświadamiam sobie, że tak naprawdę przegrałam. Moje życie wyglądało, jak gra w pokera, postawiłam wszystko na jedną kartę i straciłam. I nie wiem, skąd jeszcze biorę siły na to, żeby szeroko się przy Tobie uśmiechać..
|
|
|
|