 |
|
i ten stan niesamowitej euforii, gdy zawiesi wzrok na Twojej sylwetce dłużej niż przez 5 sekund.
|
|
 |
|
budzę się rano. widzę Ciebie obok śpiącego. ze strachu przed konfrontacją gdy otworzysz oczy i powiesz, że wszystko co mówiłeś tej nocy było kłamstwem, postanawiam uciec. spoglądam na Ciebie jeszcze przez chwilę, spoglądam na spełnienie moich marzeń, po czym delikatnie odsuwam na bok Twoją rękę oplatającą mój brzuch. wstaję. jest mi nie dobrze, najprawdopodobniej ze spożycia większej ilości alkoholu w ubiegły wieczór. zbiegam ze schodów. w pośpiechu, ale starannie by nic nie zostawić zbieram swoje rzeczy rozrzucone po podłodze. wychodzę...
|
|
 |
|
ja to wiem i Ty to wiesz, że będziemy na siebie czekać.
|
|
 |
|
nie rozumiem tego pieprzonego systemu. co miesiąc słowo "kocham" mówią komu innemu. ja nie potrafię kłamać w oczy w tak poważnej sprawie. wyznałam to tylko jednej osobie która naprawdę jest dla mnie ważna. czułam przy tym przypływ gorąca, a żołądek skurczył mi się do rozmiarów orzeszka. nigdy nie zapomnę tego uczucia. myślę, że jeszcze długo nikomu nie wyznam tych dwóch słów. ale ciesze się, że mogłam je wypowiedzieć właśnie do niego, do osoby która była/jest dla mnie wszystkim.
|
|
 |
|
Siedziałam na szkolnym parapecie, przepisując zeszyt z matematyki. Podszedłeś do mnie po miesiącu milczenia, i poprosiłeś o rozmowę. W głowie miałam tysiące myśli, które mówiły 'TAK, TAK'. -Nie widzisz , że jestem zajęta? - Tylko 5 min. - A pamiętasz, jak ja Cię poprosiłam o 5 min spotkania? Pamiętasz? To kurwa teraz spierdalaj i daj mi żyć. Ty odszedłeś, a ja byłam z siebie dumna i wróciłam do przepisywania zeszytu.
|
|
 |
|
czy poukładałam swoje życie? nie wiem. na chwilę obecną jest okej. choć bywało lepiej. W mojej głowie panuje totalny chaos. próbuję ogarniać.
|
|
 |
|
-Co jest gorsze?Niewiedza czy obojętność?-Nie wiem, nie obchodzi mnie to.
|
|
 |
|
Spoglądając co chwile w prawy , dolny róg ekranu widzę zdrobnienie Twojego imienia z buziakiem., Nie , to nie nowa wiadomość.. Tylko znowu zmieniasz status, po co? Ja widzę, że jesteś. A Ty? widzisz mnie? Kiedyś mówiłeś, że czytasz moje opisy.. Lubisz wiedzieć co robię, jakiej muzyki słucham w danym momencie. A no tak , to było kiedyś.. Kiedyś też czekałeś na gadu tylko na mnie, zasypując mnie milionem średników z gwiazdką.. I wiesz.. Jeszcze czasami mam ochotę napisać, tak po koleżeńsku : hej, co tam? Tylko boję się przeczytać, że czekasz na inną..
|
|
 |
|
W dupie to mam wszystko, naprawdę. staram się być silna, staram się nie gadać o nim ciągle. Ale to że nie gadam nie znaczy, że nie myślę. chociaż jest lepiej, bo czasem łapię się na tym, że przestaję o Tobie myśleć, może nie na długo, ale liczy się fakt, że w ogóle przestaję. chociaż teraz to sama już nie wiem, czy chciałabym o Tobie zapomnieć czy pamiętać. tyle myśli kłębi mi się w głowie. uh.
|
|
 |
|
Pierdolę wszystko. Jestem bezczelną,
pyskatą, nieogarniętą gówniarą. dziękuję, miło mi.
|
|
 |
|
Powiedział, że mnie kocha. A przecież umawialiśmy się,
że żadne z Nas nie wierzy w miłość, że to będzie tylko zwykła znajomość,
że nawet jeśli będziemy kiedyś razem to nie ma mowy o żadnej miłości. Jak
mógł mnie tak perfidnie okłamać! Ale kiedy uzasadnił swoją odpowiedz zrozumiałam,
że nie okłamał mnie. Zrozumiałam, że mówił szczerą prawdę, ale jego poglądy nabrały
innego charakteru. Zrozumiałam to kiedy powiedział mi, w drodze wyjaśnień,
"Kochanie, nie kłamałem, ja po prostu nie zawsze wiedziałem o Twoim istnieniu, wybacz"
|
|
 |
|
z zewnątrz miód malina, a w środku kawał skurwysyna .
|
|
|
|