 |
|
"chwyć to serce jak kiedyś trzymałaś mocno matczyną dłoń, przekształć je w co chcesz, może w słońce by wiecznie świeciło? albo w samolot byś zwiedzała z nim cały świat? możesz też wypuścić je przez okno by chłodne powietrze uniosło je ku Bogu i tam sie zatrzymało, ale ja stanowczo polecam je zostawić obok Twojego. zbliż je do siebie, rozchyl klatkę i zrób miejsce na moje, to naprawdę nie dużo."-dla.niej
|
|
 |
|
"nie pamiętam, czy padało, nie chciałem budzić się rano chciałem by to wiecznie trwało, lecz to kruche jest, jak gałąź no i nie wiem co się stało, nie wiem gdzie zgubiłem drogę lecz bez ciebie muszę stanąć, bez ciebie iść nie mogę."-Major
|
|
 |
|
"nie umiem przestać
mieszać
Twojego powietrza ze swoim.
nasze oddechy
łączą się w jedność
jak dłonie.
i choć nie umiem pływać
nie tonę
bo ciągniesz mnie ku brzegowi."
|
|
 |
|
"czym może być miłość ? to piękne a zarazem sprawiające ból
uczucie. gdy kogoś kochasz bez wzajemności nie możesz tak po prostu
powiedzieć-odejdź już nic nie chce czuć. ona to ma gdzieś daleko, nie
odejdzie tylko zostanie by stworzyć żal i niechęć do świata by
ponownie nie pokochać spontanicznie innej osoby, lecz nie zawsze tak jest.
bez żadnych skrupułów przebije Ci klatke piersiową niczym karabin
maszynowy. zostawi rany byś zapamiętał że z nią sie nie igra. jeżeli
proponuje wieczne szczęście i miłość drugiej polówki nie możesz po
jakimś czasie zrezygnować, tak się nie robi, pomyśli że okłamujesz
samego siebie, że robisz to dla zabawy. to ma być nauczka, zanim się
zakochasz dobrze spojrzyj jej w oczy."-dla.niej
|
|
 |
|
Podobno lubisz prawdę? Jak lubisz to czemu zawsze ryczysz kiedy Ci ją wygarnę?
|
|
 |
|
To wraca gdy budzę się z kacem patrząc na blizny.
|
|
 |
|
To masz być Ty. To musisz być Ty. W zasadzie nie wiem nic więcej, nie mam planu, pieniędzy, mieszkania, dyplomu, pracy, a Ty nie masz odpowiedniego garnituru, ale mamy samochód i mnóstwo, mnóstwo wiary i na razie mamy jeszcze trochę czasu, więc tak, tak, tak, tak, nikt nie musi o niczym wiedzieć, możemy uciec i och, to takie głupie, ale nieskończenie pewne i to wszystko co wiem, to musisz, musisz być Ty.
|
|
 |
|
trzymając jego dłoń, widząc miłość w jego oczach, mając obok najwspanialszych ludzi po słońcem, pierwszy raz, od dawna, bez strachu i obaw przyznałam się przed własną sobą - tak, jestem szczęśliwa. z uśmiechem na ustach czułam, że moje serce zadowolone bije miarowym rytmem, mruczy melodię, która dedykowana jest tylko jemu, im. a dzisiaj? dzisiaj znowu wątpię, znowu strach wypełnił mnie od środka. znowu boję się szczęścia, bo przecież ono tak szybko odchodzi. gdybym tylko mogła, zamknęłabym je na klucz, uwięziła w zakamarkach duszy, by już nigdy nie uciekło, bym już nigdy nie musiała płakać.
|
|
 |
|
chcę stąd wyjechać. chcę kupić sobie przytulne mieszkanie w centrum Rzymu, z malutkim balkonem, oknami z tymi cudownymi okiennicami i masą kwiatów, które porozstawiam po wszystkich pokojach. chcę rudego kota, który leniwie będzie grzał swoje ciałko w promieniach włoskiego słońca, chcę siadać wieczorami na nagrzanych jeszcze płytkach i z książką w ręku patrzeć jak miasto, które kocham nigdy nie zasypia, chcę budzić się rano i parzyć świeżą kawę przegryzając rogaliki z pobliskiej piekarni,chcę mówić najpiękniejszym językiem świata i gubić się w uliczkach,które skrywają w sobie magię.chcę patrzeć na tabuny turystów i wiedzieć,że moje marzenie się spełniło,że moneta wrzucona do fontanny di Trevi spełniła moją prośbę.chcę zachwycać się urodom Włochów i czerwienić się na ich zaczepne'ciao!'.chcę żyć w moim raju i wiedzieć,że w końcu jestem w miejscu,w którym czuję się szczęśliwa,że w końcu mam szansę na zaczęcie wszystkiego od nowa.jest tylko jeden warunek.Ty,mój kochany,jedziesz ze mną.
|
|
 |
|
Musisz mi pomóc dziś, teraz, już. Bo jutra może nie być.
|
|
 |
|
Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.
|
|
 |
|
Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
|
|
|
|