 |
|
Potrzebuję śmierci.
Tego
jedynego
niezawodnego
zbawczego
leku.
O którym NIKT
nie chce nawet
słyszeć.
Ja chcę!
Cholernie chcę , rozumiesz?!
Pragnę jej,
łaknę
dotyku demonów
na zbolałym ciele.
To jedyny
ratunek
od tego
kiczu
jakim jest
zewsząd otaczające
spaskudzone
ludzkimi oddechami
powietrze.
Moja własna
prywatna golgota.
Kochane
przez przymrużenie oka
kontrasty.
Upadam
na twarz
bez
i
z
tą odrobiną nicości
wyplutą na zaprószone
dłonie
szmaragdowych pierścieni
kostuchy.
|
|
 |
|
Żałosne.
Przez moment myślałam, że on jest inny.
|
|
 |
|
Chciała powiedzieć mu, jak bardzo go kocha. Wyprzedził ją. Powiedział, że nie chce się już z nią spotykać.
|
|
 |
|
Jego milczenie doprowadza mnie do szału.
|
|
 |
|
a wiesz co boli najbardziej.? gdy mijasz mnie tak cicho ze wzrokiem wbitym gdzieś w ziemię..
|
|
 |
|
Karmiłam sie złudzeniami .
|
|
 |
|
Ciekawa jestem czy wspominasz czasami spędzone wspólnie chwile .
|
|
 |
|
co Nas łączy ? ta pieprzona świadomość , że nigdy nie będziemy dla siebie kimś najważniejszym, uczucia które z dnia na dzień coraz bardziej gasną , wspólna przeszłość, która jest najlepszą rzeczą jaka kiedykolwiek mnie spotkała .
|
|
 |
|
Ponad 40 godzin na nogach, z drobną, dwugodzinną przerwą. Organizm jest wykończony po wczorajszej dawce alkoholu i doznaniach minionych dni. W żyłach krew jakby gęstsza, zbyt gęsta, mam wrażenie, że stoi w miejscu nie mogąc przepłynąć dalej przez moje żyły.Każdy ruch staje się czymś abstrakcyjnym, niewykonalnym. Marzę o tym, żeby pójść spać, żeby zasnąć na kilka dni i obudzić się, jak to całe napięcie będzie mniejsze. Chcę wiedzieć co będzie dalej, a nie czekać nie wiadomo na co. To wszystko jest dziwnie chore, a ja nie umiem nic z tym zrobić, nie potrafi naprawić własnych błędów. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Wiem jedno - będę zawsze, bez względu na to co się stanie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Wiecie, co jest naprawdę kiczowate? Szczęśliwe zakończenia. Poważnie. Takie, jak wtedy kiedy oglądam film, i jakaś odważna, zdeterminowana dziewczyna w końcu uwodzi głównego bohatera. I tak od dwóch godzin wiedziałam, że go zdobędzie. Po prostu mam ochotę wydrapać jej oczy. Prawdziwe życie jest potwornie zakręcone i skomplikowane. Nie ma żadnego zakończenia.
|
|
 |
|
Problem zaczyna się wtedy, gdy nie pozwalamy zmianom się dokonać i trzymać się dawnych przyzwyczajeń. Jeśli zbyt mocno trzymam się przeszłości, przyszłość może nigdy nie nadejść.
|
|
|
|