I wszystko się układa. Ładna pogoda, olałam całą naukę, wieczory spędzam z Nim. A ja zamiast się cieszyć siedzę i płacze, i pytam się kurwa co się ze mną dzieję? Nie ogarniam tego.
-opowiem ci kawał
-ahahahha
-z czego się śmiejesz? jeszcze nawet nie
zaczęłam.
-Ah tak? To przepraszam ale Twój wygląd jest równie irytujący
jak ten niewypowiedziany kawał.