 |
|
Tu Ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia.
|
|
 |
|
nie ma Was kiedy Was najbardziej potrzebuję .
|
|
 |
|
czuję, że się od Was oddalam. mimo tego, że pewnie połowa z Was ma mnie głęboko w dupie to ja i tak Was w jakimś stopniu lubię i przede wszystkim szanuje Wasze decyzje, mimo iż niektóre z nich nie są zbyt dobre. nie zwracam uwagi już na błahe zachowania, dziecinne... I mimo tych wszystkich dni w których przez Was cierpiałam, kiedy nie było mi dobrze z własną osobą... lubię Was... tak myślę, bo przecież były chwile kiedy to właśnie Wy rozśmieszaliście mnie do łez. Jednak teraz gdy potrzebuję rady, wparcia, otuchy Wy się śmiejecie, bo tak jest przecież prościej . PRZYJACIELE ... nigdy ich nie poznałam,
|
|
 |
|
lubię kiedy nasze perfumy się mieszają na moim kapturze .
|
|
 |
|
coś pomiędzy zostaw a tak bardzo Cię potrzebuję
|
|
 |
|
kiedy jesteś blisko, nie chcę abyś odchodził. przyjemne dreszcze przychodzą z każdym Twoim dotykiem. kiedy całujesz nic innego się nie liczy. byłoby idealnie gdyby nie pełny świat fałszywych osób, które tylko czekają aż się potkniesz, aż podwinie Ci się noga, kiedy popełnisz jakiś błahy błąd. będą się śmiali . właśnie tak poznasz ich dojrzałość .
|
|
 |
|
nigdy nie doświadczyłam prawdziwej przyjaźni .
|
|
 |
|
prawdziwych przyjaciół poznaje się wtedy kiedy masz cholerną ochotę pogadać o czymś z czym Ci trudno.
|
|
 |
|
Za uśmiechem skrywa ciemność.
|
|
 |
|
nie cierpię Twojego tony i Twojej fryzury, Twojego stylu jazdy i Twoich spojrzeń, nie cierpię Twoich butów i tego, że czytasz mi w myślach. Przez Ciebie jestem chora z nienawiści aż muszę to wykrzyczeć. Nie cierpię kiedy masz rację, nie cierpię kiedy kłamiesz, nie cierpię kiedy mnie rozśmieszasz i kiedy płakać przez Ciebie muszę, nie cierpię kiedy Cię nie ma i kiedy do mnie nie dzwonisz, ale najbardziej nie cierpię tego, że znienawidzić Cię nie potrafię .
|
|
 |
|
Teoretycznie jest fantastycznie, a generalnie jest do niczego.
|
|
 |
|
jeden dzień 'nieobecności' i już jakieś 'ale' ..
|
|
|
|