 |
|
Stałam w półmroku kuchni trzymając w dłoniach gorący kubek z herbatą.Blask księżyca oświetlał moją twarz.Wpatrywałam się w twoje oczy analizując każdy skrawek ciała.Mogłam być sensem twoje życia ale byłam jedynie zwykłą koleżanką.
|
|
 |
|
Chce mieć Cię na „dzień dobry ” , „dobry wieczór ” , „ dobranoc ” i na zawsze./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
- Czego się boisz ? Przecież masz Go , kocha Cię. – powiedziała koleżanka. - Boje się ,że odejdzie , a wraz z Jego odejściem stracę sens dalszego życia..- odpowiedziała ze łzami w oczach./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
Chcesz zrozumieć, czym jest rok życia? Zapytaj o to studenta, który oblał roczny egzamin. Czym jest miesiąc życia, powie Ci matka, która wydała na świat wcześniaka, i czeka, by wyjęto go z inkubatora, bo dopiero wówczas będzie mogła przytulić swoje maleństwo. Zapytaj, co znaczy tydzień robotnika pracującego na utrzymanie rodziny w fabryce, albo kopalni. Czym jest dzień, powiedzą Ci rozdzielani kochankowie, czekający na kolejne spotkanie. Co znaczy godzina wie człowiek cierpiący na klaustrofobię, kiedy utknie w zepsutej windzie. Wagę sekundy poznasz, patrząc w oczy człowieka, który uniknął wypadku samochodowego. O ułamek sekundy pytaj biegacza, który zdobył na igrzyskach olimpijskich srebrny medal, a nie ten złoty, o którym marzył przez całe życie. Życie to magia. ` /some love
|
|
 |
|
Oznaką szczęścia nie będzie czterolistna koniczyna, podkowa czy królicza łapka , tylko szczery uśmiech z Twoich ust./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
Różowe Marlboro w ustach , Jack Daniel’s w dłoni , a w sercu nadal On./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
Z tego co wiem noc jest do wyspania się , a nie do powtarzania " jak ja go cholernie kocham "./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
Jestem jak zapalniczka w której kończy się gaz , bez Ciebie ledwo się pale ale z Tobą jak ten płomień unoszę się ku górze./namalowanaksiezniczka
|
|
 |
|
zostaw ten swiat sztuczny tak że trawa jest zielona tylko w grach.
|
|
 |
|
`nigdy nie patrz już tak na mnie, (ostatni krok, to koniec gry, otarłam już swoje łzy), nigdy więcej nie chcę się bać, teraz wszystko mogę przetrwać.`
|
|
 |
|
Zastanawiałam się, jak długo jeszcze będę tak cierpieć. Może pewnego dnia, za kilkadziesiąt lat – jeśli ból miał zelżeć kiedyś na tyle, żebym mogła lepiej go znosić – uda mi się ze spokojem wspominać te kilka krótkich miesięcy składających się na najszczęśliwszy okres w moim życiu. Wspominać, wdzięczna za to, że poświęcono mi choć trochę czasu. Że dano mi więcej, niż prosiłam, i więcej, niż na to zasługiwałam
|
|
|
|