 |
|
nasz związek - dla mnie tak wiele, dla Ciebie sposób na zajęcie wolnego czasu.
|
|
 |
|
rutyna. codziennie o siedemnastej trzydzieści pukasz do drzwi mego mieszkania, oczywiście otwieram, siadamy na kanapie, kilka chwil grzecznościowej rozmowy, parę pocałunków. zajmujesz komputer, włączasz telewizor. zapominasz o moim istnieniu. a ja siedzę w kącie, często płaczę, lecz udaję, że nic się nie stało. o dwudziestej drugiej wychodzisz, znowu pocałunek, kocham Cię - bez żadnego wyrazu. nadal milczę. po prostu nie chcę Cię stracić. zrozum, mam dość.
|
|
 |
|
chciałabym by to, co budujemy od kilku miesięcy, było wyjątkowe, nie zupełnie zwyczajne, przesiąknięte rutyną, w tym tkwi cały problem.
|
|
 |
|
bywało tak, że po prostu przestawałeś się odzywać. nie pojawiałeś się w szkole a gdy dzwoniłam wyłączałeś telefon. pamiętam, że ostatnim razem napisałam Ci - nie rozumiem o co chodzi. kocham Cię, chcę być z Tobą! chcesz to wszystko zniszczyć? na odpowiedź czekałam ponad pięć godzin. w dłoniach kurczowo ściskałam telefon z nadzieją, że może przeoczyłam Twoją wiadomość. w końcu odpisałeś, ciarki przeszły przez całe moje ciało, odczytałam - szczerze? wszystko mi jedno.
|
|
 |
|
Nigdy nie jest źle przyznać się do błędów z młodości, dopiero jak dorośniemy zdajemy sobie sprawę z tego jakimi byliśmy debilami ;]// dafitt
|
|
 |
|
Gdy tylko spojrzę na klawiaturę od razu widzę tylko literki z których składa się Twoje imię i nazwisko.// dafitt
|
|
 |
|
Kiedy serce potrzebuje pomocy, sam rozum mu nie pomoże, potrzebuje jeszcze : wina , papierosów i czekolady. // dafitt
|
|
 |
|
Uodporniłam się na Twoje kłamstwa. Mam wstręt na punkcie Twoich ust, alergie na twoje włosy. Uzależniłam się od Twoich rąk i sama nie wiem co do Ciebie czuję, ale wiem ze jesteś skurwysynem.// dafitt
|
|
 |
|
Tak kurwa, mam chwilowe zaburzenie pracy komórek nerwowych, które wywołują u mnie tymczasową nadpobudliwość psychoruchową. // dafitt
|
|
 |
|
Zdradzał mnie chuj na każdym kroku, miał objechaną każdą skurwioną panienkę- sukę, włóczył się po imprezach, przepijał wypłatę matki, palił trawę. Niby taki nic nie warty frajer, lecz przy mnie był zupełnie inny, cały czas próbuję go zmienić. Zaprowadzić na dobra drogę, jeszcze się nie udało.. // dafitt
|
|
 |
|
Zdradzał mnie chuj na każdym kroku, miał objechaną każdą skurwioną panienkę- sukę, włóczył się po imprezach, przepijał wypłatę matki, palił trawę. Niby taki nic nie warty frajer, lecz przy mnie był zupełnie inny, cały czas próbuję go zmienić. Zaprowadzić na dobra drogę, jeszcze się nie udało.. // dafitt
|
|
|
|