|
- Żebyś był przynajmniej szalonym człowiekiem – powiedziała – Może było by potem łatwiej. Ale powiedz mi, co mam właściwie pamiętać? Twoją twarz? Twoje słowa? Chcę pamiętać. Jestem tak samo marna jak i ty. Więc co zostanie? I jak to właściwie będzie?
- Z początku będziesz płakać – powiedział. – Potem, przez jakiś czas będziesz mieć miłosne afery. Potem spotkasz takiego samego idiotę jak ja i zmusisz go, aby się ożenił z tobą, aby po jakimś czasie zacząć dręczyć go opowieściami o tym, jak wspaniałym człowiekiem byłem ja, i będziesz wypominać mu jego marność. Koniec.
- To nie będzie tak.
- Będzie zupełnie inaczej. Po prostu nic się nie stanie. Po prostu mnie zapomnisz i to wszystko. Dlaczego miałbym prawo myśleć, że będzie inaczej.
|