 |
|
(...)
Parę dni później w końcu skasowałem jej numer.
Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce ostrożnie jak perłę i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci, zgubi. Potem, znacznie później, zostaniesz sam z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tę dziurę mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.
Każdy ma tę małą lampkę, ten kryptonit. Ja też. Nigdy nie powinienem go nikomu pokazywać".
|
|
 |
|
"Nigdy się nie dowiesz, co kryło się na drodze, którą nie poszedłeś."
|
|
 |
|
"Zazwyczaj można coś powiedzieć o człowieku, widząc, co czyta."
|
|
 |
|
"Boli mnie, boli mnie jak cholera, płakać mi się chce. Boli mnie brak ciebie. Nie sądziłam, że aż tak. Że aż tak bardzo i bez wyjścia."
|
|
 |
|
Czy ja czaruję Cię słowami, czy to ty oczarowałaś mnie i słowa kwitną teraz w tajemniczym ogrodzie umysłu, do którego wtergnęłaś niespodziewanie i chwałą twojego uroku rozświetliłaś to co dawno czekało w mroku?
|
|
 |
|
w sensie co ukryć?? no to że zażyłem ten biały proszek/substancję którą jest ciężko wykryć w krwi czy w moczu , jak wogóle możliwe/ dosyć sporo tego było z 0,5grama może
|
|
 |
|
ale tomek i tak by było widać na kamerze w biedronce przy kasach że wybladnięta twarz i wychodzona jak śmierć jakaś i cieżko by było troche to ukryć jak sobie zrobili ten monitoring i kamera wszystko nagrywa albo to ktoś tam monitoruje pewnie, a jak nie piwo to chociaż jakiś soczek albo chodźby wodę do picia
|
|
 |
|
a mieliśmy sobie tylko zapalić lufke skuna albo blunta a wkońcu się biało posypało ale nie żadna mąka z mojej kuchni ani leki z moich rodziców domowej apteczki ale magiczna substancja/związek chemiczny(o bardzo skomplikowanym wzorze chemicznym)
|
|
 |
|
serio to cię kevin pociąg jebnoł, ja wyznaje diabła pod jedną osobą/zjawą/monstrum którą dla mnie jest właśnie kevin, odpowiedzialną za całe zło i nieszczęścia które spotykają ludzkie istnienie, bo niewiem czy to może przyjmować postać wielosobową,satan czy jak tam to co poniektórzy nazywają w internecie
|
|
 |
|
a i jeszcze jedno, dosyć ważne zaraz po tym jak wciągnołem węża w sumie to dwa bo ziomalowi się usneło więć stwierdziłem że sobie wciągne wszystko a jego lepiej nie budzić nie się troche zdrzemnie po też był jakiś wyjebany po nocy, no ale do sedna zaraz po tym zaczeło mi się robić dosyć chłodne a jak chciałem rozkręcić grzejnik żeby się zagrzało, to wogóle przestały grzać, cud tylko że nie dostałem chipotermi bo niewiem czy by ciepła pościel i bluza z długim rękawem coś pomogła albo nawet ciepła woda z kranu, i nie pomyślałem o tym wogóle że w łazience jest taka pionowa rura która cały czas grzeje bo bym się poszedł do niej przytulić , ale pewnie dlatego że ciężko mi się było ruszyć z miejsca
|
|
|
|