 |
|
i stwierdzono u niej niepoczytalną skłonność do okrucieństwa, agresji, gwałtownych wybuchów gniewu a także wybujały temperament.
|
|
 |
|
czasem chciałabym wrócić do przeszłości. do bycia tą gówniarą z zerówki albo jeszcze uczennicą podstawówki, która dawała sobie radę ze wszystkim, prawie w ogóle nie płakała i miała w sobie taką siłę, jak nikt.
|
|
 |
|
czasami po prostu chcę zostać sama. żeby najgłośniejszym dźwiękiem była cisza, a najbardziej widocznym obrazem ciemność.
|
|
 |
|
Prawie druga, tak trudno ściągnąć słuchawki, cisza przeraża salwami myśli niechcianych.
|
|
 |
|
Tydzień temu nie nadążałem zadbać o wszystkie te relacje, które rozświetlały mi dni, a dziś? Czy można być bardziej sam? Kto spojrzy w oczy i zrozumie? Błąkając się między ludźmi będę grał, jak oni, człowieka sukcesu, bohatera, niezwyciężonego. Później usiądę i zastanowię się znowu jak uciec z tego życia.
|
|
 |
|
Nie wiem gdzie iść, niosą mnie prądy, każdy podmuch porywa, byle dalej od wczoraj, byle nie pamiętać o jutro.
|
|
 |
|
Próbowałem, tak, uwierzyłem, że damy radę, że jestem normalny ale ból budził mnie coraz częściej, coraz więcej uśmiechów grzęzło w dołku rozpaczy. Odwracałem głowę, tańczyłem, goniłem, śpiewałem aby oszukać siebie, że jest dobrze, wszystko dobrze. Szukałem przyjemności w szaleństwie, ale gonił mnie, wyrywał ze snu, zaskakiwał w chwilach ciszy, aż zabrakło kolejnych drzwi, nie starczyło sił by uciekać, udawać. W paru minutach zniszczyłem starania, wiara spalona w krzyku i złości. Nie ma czego zbierać, wszystko od nowa, podnoszę się z prochu i szukam łyków nadziei. Pustynia.
|
|
 |
|
ty mówisz niezapomniany on, bo to ten pierwszy. ja mówię ci, następny jest od poprzedniego lepszy.
|
|
 |
|
niejeden dałby się zabić, żeby przez chwile posmakować takiej magii.
|
|
 |
|
bawię się proszę pana, bawię w dorosłą kobietę. nauczyłam się już malować oczy i usta ciągnąć czerwoną pomadką. ciągle się bawię w dorosłą kobietę, to tak jak mała dziewczynka zakłada za duże obcasy swojej mamy, na których nie może przejść metra, ale bardzo się stara. i ja się staram być dorosła, odpowiedzialna i silna. cokolwiek by się nie stało poradzę sobie sama. umiem już wykorzystywać swoje atrybuty, umiem malować paznokcie na czerwono. mogę udawać, że jestem dorosła, chyba nikt się nie zorientuje.
|
|
|
|