 |
|
nie chcę się zmieniać. chcę, aby pozostał we mnie ten urok dziecka, ta magia doceniania chwili, ten zachwyt nad światem, ta ufność, wiara w miłość. nie chcę dorosnąć i zdjąć różowych okularów. nie chcę być rozsądna, poprawna, robić tego, co powinnam. najbardziej pragnę pozostać sobą... roztrzepaną, roześmianą, zakręconą.
|
|
 |
|
mam do ciebie słabość, ogromną. i nie mam ci za złe, że odszedłeś ode mnie już tyle razy. wręcz raduję się niezmiernie tym, że wróciłeś. przecież wcale nie musiałeś, każda kobieta z chęcią wzięłaby cię w swoje ramiona. ty jednak za każdym razem wracasz w moje - tak nieidealne.
|
|
 |
|
mogłabym być słodka i nie rzucać się wcale, i gdybym była ciastem wylizałbyś talerz./ ansomia
|
|
 |
|
Chciałbym dać Ci uśmiech, nic więcej. Popatrzę z daleka, weseląc duszę że nie jest sama, odejdę patrząc na Twoje roześmiane oczy, odejdę aby nigdy nie pływały we łzach.
|
|
 |
|
Przejdźmy się cichym wieczorem, wdychając opary wiosny niech każdy gest zapada w pamięć, niech słowa płyną na strunach uczuć. Bądźmy ślepi na jutro, niech nigdy nie nadchodzi, kroczy drogami pragnień aż nie będzie widać żadnego końca.
|
|
 |
|
"Take a ride You don't even have to mean it And if you wanna stay the night I promise I'll keep it secret Stay awhile Baby, you won't regret it Just let it out Love is a way to say it"
|
|
 |
|
Już mam dosyć tej postaci, już udowodniłem rolę życia, kto klepnie koniec ujęcia i będę mógł zanurzyć się w samotności, zdejmując ten jebany uśmiech?
|
|
|
|