 |
|
Nasza droga do nikąd, nasze szczęście, które choć nas przytłacza, jest poranione od żalu tej bezsilności, która oddziela nas od siebie. Brak mi dziś sił na złudzenia, brak mi słów, które Cię uspokoją, że wszytko będzie dobrze. Bo tak naprawdę utkneliśmy w życiach, z których nie ma odwrotu. A teraz jeszcze ktoś przypomniał mi przeszłość i żal, że mogliśmy być, ale nie byliśmy. I co z tego, że teraz znamy swoje błędy. Bezsilność biegnie z czasem pod rękę.
|
|
 |
|
Im więcej rzeczy kobieta robi sama, tym mniej atrakcyjni stają się dla niej mężczyźni.
Jeśli ona gotuje, sprząta, pracuje, rozwija się, pociesza, organizuje sobie czas… to do czego jej facet?
Facet nie będzie jej potrzebny, bo nie wniesie do jej życia nic nowego.
Taka kobieta będzie ze wszystkim radziła sobie sama. Będzie nosić przysłowiowe spodnie i to się nie zmieni do momentu, aż naprzeciwko niej nie stanie prawdziwy, dojrzały i odpowiedni mężczyzna, który zdejmie z jej barków część tego ciężaru.
Ktoś kto po ciężkim dniu weźmie ją w ramiona i przytuli. Ktoś przy kim będzie mogła poczuć się słaba, kochana i spokojna.
- Kobus
|
|
 |
|
Pieściłam go, podczas gdy on obdzierał mnie żywcem ze skóry.
Tak, kochałam jednego z tych potworów, które pocałunkami wyrywają duszę, kradną oddech i tak, że nie zdajesz sobie z tego sprawy, odbierają Ci chęć do życia.
Zostawiają Cię pustą, załamaną, bez złudzeń, bez marzeń.
Zabiorą wszystko, pozostawiając Cię w ciszy zapomnienia, więźniem samotności.
Miłość do tego potwora prawie kosztowała mnie życie, człowieczeństwo i duszę.
Tak, kochałam potwora, niesławną, okrutną i bezlitosną istotę.
To infekuje Twoją krew i zamienia Cię w potwora równego jemu lub gorszego.
|
|
 |
|
Już zapomniałem jak to jest zmęczyć się szczęściem. Códowne uczucie móc odpocząć ze świadomością, że jutro nic nie zniknie, tylko będzie jeszcze piękniej.
|
|
 |
|
d e z o r i e n t u j ę ludzi. mam radosną osobowość, ale smutną duszę. jestem odważna, ale nieśmiała. głęboko kocham, ale czasami czuję się bezduszna. cieszę się chwilą, ale w środku cierpię, że jest ulotna. jest dobrze, ale napiszę tylko smutny wiersz. leczę się i cierpię w tym samym momencie. mam wiele celów, które mnie motywują, zarazem w nie wątpię. przywiązuje się do ludzi, ale tylko czekam aż odejdą. jest mi dane żyć pełnią życia, ale sabotażuję samą siebie.
|
|
 |
|
Miało być zabawnie i słodko, ale choć jesteś aniołem, w twoim życiu jest mrok, którego się nie spodziewałem. Przygniótł mnie, ale już stoję i chcę powstrzymać go, pozwól mi proszę. Pozwól sobie pomóc.
|
|
 |
|
z oczu bije mu wyraźny, biały neon z napisem: Pierdolisz Piękne Farmazony.
|
|
 |
|
chciałeś amatorskiego pornosa bez kamer, za to ze skarpetkami na nogach i tabletkami na ból głowy następnego dnia.
|
|
 |
|
przecież jesteśmy poważnymi ludźmi. trzeba było zdruzgotać się alkoholem. poruchać. zrzygać się w żywopłot. sukcesy się celebruje, zwłaszcza te zdobyte ciężką pracą.
|
|
|
|