czasami mam ochotę uderzyć go tak, żeby się otrząsnął. krzyczę do niego, że jest "chujowy w chuj" a on ledwo w to nie wierzy. ale jak jest blisko, to nie potrafię go skrzywdzić nikomu, a nawet wytwarzam wokół niego otoczkę, która gdyby tylko miała takie zdolności- krzyczałaby ' nie dotykać, bo zabiję' / fasion
|