|
siadam w fotelu z kubkiem Coca-coli, zamykam oczy i jestem. właściwie to - jesteśmy razem,
jemy frytki, pijemy żurawinkę, Twoje palce błądzą po moim karku, a jutra nie ma. otwieram oczy, uśmiecham się i staram się być cierpliwa. bo przecież... przyjedziesz.
|