Tak, to właśnie przez to że nie ma Ciebie. Pamietasz, jak pewnej nocy u Siubego, zapytałeś się mnie czy gdyby była opcja że zostawiamy tu wszystko co mamy i lecimy na inna planetę gdzie jesteśmy tylko ja i Ty, gdzie mamy jedzenie mieszkanie i wszystko co potrzebne, czy byłabym gotowa polecieć tam z Tobą?. Odpowiedziałam Ci wtedy bez chwili zastanowienia że tak. Jak widać, nie podobało Ci się tam życie zemną. Nie zemną miałeś lecieć na ta planetę. Nie ja byłam Twoim szczęściem. A ja i tak, bylam gotowa zostawic WSZYSTKO
... Dla Ciebie. Ale 'wszystko' widocznie bylo zamalo. I jestem tam teraz sama, bo tak mnie tam zostwiłeś. Teraz widzisz, jak jedna osoba, jedym ruchem może zniszczyć całe czyjeś życie?. Tak jak już mówiłam, nie piszę tego poto byś czuł się winny, czy mi współczuł, czy do mnie wrócił. Broń boże. Tylko poto, żebyś zrozumiał że trzeba szanować czyjeś uczucia i to kim się jest w czyjimś życiu bo dla niektórych, to wszystko co mają. [ 7 ]
|