przeżyliśmy kolejną cudowną może trochę zbyt toksyczną sobotę ale mimo wszystko to też było cudowne. I to uczucie kiedy trzymam go za rękę i mogę powiedzieć że jest mi dobrze tak bardzo bardzo bardzo mi tego brakowało. I to kiedy budzimy się obok siebie , jego ręce na mojej tali a moja głowa na jego torsie i to jak bije mu serce , jak nierównomiernie oddycha , jak budzi się i patrzy na mnie tymi oczami i gryzie moje ucho i zaczyna się do mnie dobierać i ohh i to że robi ze mną takie rzeczy ktorych nikt inny nie potrafi i że doprowadza mnie do takich stanów i wciąż chcemy jeszcze i jeszcze a po wszystkim znowu mogę być w jego objęciach normując oddech , puls i ciśnienie i mogę wdychać jego zapach i kurwa ogarnia mnie ogromny strach że znowu to spierdolimy . Nie mogę wypuścić go z rąk ! / nacpanaaa
|