Znów siedzę nad pustą kartką i nie wiem co napisać. A to nie w moim stylu, przecież znasz mnie. Ludzie wiwatują, a ja nadal na dnie. Patrzę na ludzi brnących ślepo w przyszłość. Jedni upadają, a drudzy po nich biegną. Nikt nie poda ręki tym co upadli. Moja wiara w lepsze jutro też podupada w sumie to w lepsze cokolwiek. Jestem zamknięty w pułapce gdzie wszystko płonie żywym ogniem. Już ciężko oddycham,chyba nadchodzi dzień zapłaty, zamknę oczy, poszarpane serce przestanie bić. Spojrzę w oczy diabłu, a ukryte uczucia w murach i kilka zapisanych kartek zostaną na zawsze w ukryciu. Będę zimny. Nie martw się kochanie dam radę, ja po prostu oddam diabłu to co we mnie ludzkie. Stanę się skamieniałym skurwysynem drwiącym z ludzkich słabości./FBT
|