Jednym słowem zburzone wszelkie nastroje. Jednym słowem wzburzone łez potoki. Jednym słowem zaczerwienione policzki. Jednym słowem wszystkie uśmiechy starte. Na szybie kreślę kolejne linie, a myślach układam wszystko, co chcę ci powiedzieć. Mówisz, że kocha się sercem. A teraz boli mnie głowa. Mówisz, że nie mam sumienia. Czemu więc płaczę? Jednym słowem przepraszam cię za każdy swój zły gest, podłe słowo i... zaniedbanie. Jednym słowem znowu mnie kochasz.
|