Lufa twoich zimnych ust dotyka mojego serca. Chłoniesz ze mnie nasz rytm, a ja zadaję to najważniejsze dla nas pytanie. Ty niknącym szeptem ładujesz nabój i milczeniem powoli odciągasz kurek. Drżąc niebezpiecznie przy mojej piersi, cichym 'nie', stanowczo pociągasz za spust. Precyzyjnie trafiasz w fundament mojego świata. Oszukali mnie. Papierowym samolotem odlatuję daleko i na zawsze. Tysiące myśli przychodzą mi do głowy, a tylko jedna z nim prawdziwa. Oszukali mnie! Miłość i dobro nie zawsze zwyciężą... W bardzo małym pokoju stoję twarzą przy ścianie. Blisko i na zawsze. Obok zwęglone dogorywa nasze szczęście.
|