Wczoraj napisałam do Ciebie, że tęsknie.. Nie uwierzyłeś mi, więc postanowiłam zadzwonić. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić, co się ze mną działo. Ledwo trzymałam telefon przy uchu, a to co motyle wyprawiały w moim brzuchu jest nie do opisania. Odebrałeś, a ja kompletnie nie wiedziałam co powiedzieć. Wydukałam marne " Dzięki, że odebrałeś.. " " No tak " Te dwa słowa, ten głos, Twój.. którego nie słyszałam od pół roku. Rozmawialiśmy dokładnie 3:42 minuty...A ja tylko po odłożeniu komórki, popłakałam się. Ze szczęścia... Znów zawitało w moim sercu.
|