Nienawidzę twojego imienia wypowiadać w samotności, kiedy w sukurs nie przyjdzie nawet leniwe 'słucham?'. I twoich spodni nie do końca wąskich też nie lubię, szczególnie, gdy ich tu nie ma. Nie mogę znieść myśli, że twoja obecność kończy się w mojej głowie. A wczorajszy kubek stoi tu już kolejny miesiąc.
|