Tak szybko, tak bardzo, że nie wiem, kiedy się zaczęło. To jest jak deszcz - nagle się pojawia i nawet nie wiesz, kiedy znika. I jakoś nie lubię haseł w stylu 'czuję dokładnie to samo', 'wiem, jak to jest'. To jest moja ukryta, po części pasywna i odległa wojna i to niemożliwe, aby ktokolwiek miał ten sam oręż i strategię, bo to moja prywatna, emocjonalna, psychiczna i niechciana walka.
|