Po smutnym wieczorze z kubkiem kakao w ręce i godzinnym słuchaniu smętów poszła spać. Nie odpisał. " Jutro mam 2 egzaminy, muszę się wyspać" . Tłumaczyła sobie kładąc się do łóżka, a przecież to wszystko to jego wina. Nieprzespane noce i przypuchnięte od płaczu oczy. O drugiej w nocy obudził ją dźwięk telefonu. Ktoś dzwonił. Zaspanymi oczami przeczytała na ekranie , że to właśnie On dzwoni. Odebrała. " Obudziłem Cię ? ;* ". Jej odpowiedź była banalna. " Oczywiście, że nie. "
|