Zaczęło się od niewinnych spotkań. Przyjezdzales do mnie, spedzalismy czas na paleniu papierosów i rozmowach. Dziwnie dobrze się przy Tobie czułam. Kiedy to ostatni papieros w paczce był, odmówiłam. Zapaliles, choć nie chętnie. Dmuchales mi w usta, a ja zaciagalam się dymem z Twoich ust, kiedy nagle zblizyles się na tyle blisko i mnie pocalowales. Nie miałam jak odejść bo przycinales mnie do samochodu, o który się opieralam. Uleglam. Uleglam Tobie i uczuciu, które się tam wtedy pojawiło. Wiem, że to tylko chwilowe, ale tęsknię za rozmowami z Tobą. [ gieenka ]
|