Idealnie ułożony harmonogram dnia. Perfekcyjnie zaplanowana dieta i ćwiczenia. Wszystko ładnie, piękne. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Jednak to było zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Wystarczył jeden dzień. Jedna głupia feralna niedziela, aby wszystko poszło się, przysłowiowo, jebać. 3 cukierki. 2 batony. Połowa czekolady. Połowa paczki Nimm2 Śmiej Żelki. I bum! Dietę szlag jasny trafił, a Droga Pani Przyjaciółka dała mi po pysku powodując mdłości i wymioty.
|