siedzę skulona w kącie. okryta kocem. w ręku trzymam telefon. wydobywa się z niego Twój remix, który mi kiedyś wysłałeś, pamiętasz? przypomina mi się moment, w którym pierwszy raz powiedziałeś mi "cześć". kiedy pierwszy raz się uśmiechnąłeś. gdy tak głęboko patrzałeś mi w oczy, a ja widziałam w nich ten niesamowity błysk skierowany tylko do mnie. dawałeś mi szczęście. tak, byłam szczęśliwa. uśmiechałam się sama do siebie. potrafiłam się cieszyć z błahych, nawet najmniejszych rzeczy. a teraz, gdy Cię nie ma, jak tak wspominam te wszystkie chwilę i to co się potem wydarzyło, jak mnie potraktowałeś i teraz, patrząc Ci w oczy mam świadomość, że się "nie znamy" to łzy spływają po policzkach, a ja zdaję sobie sprawę, że chyba jednak tęsknię. / nieogarniamciebejbe
|